wychowanie

O poprawie Rzeczypospolitej

milczenie (2)

– Niech je jak najmocniej odwodzą od rozkoszy
– Niech im przepisują umiarkowanie w pożywieniu
– Niech im nie dozwalają na obcowanie ze złymi ludźmi
– Niech ich mowę i wszelkie postępki kształtują na modłę piękności
– Niech zaś im każą unikać szpetoty, krzywdzenia, zawiści, pychy i okrucieństwa
– Niech hamują ich szczebiotliwość; z niej rodzi się gadulstwo i czczość języka
– Niech żądają, by zdawały sprawę z tego, co czynią i mówią
– Niech tedy baczą, by nie przepędzali swych lat na próżniactwie
– Niech starają się dawać im zawsze pracę i żądają zdania sprawy z tej pracy
A ponieważ taka jest przyrodzona natura człowieka, że po pracy szuka odpoczynku,
zabawy i wytchnienia, przeto niechże rodzice baczą, by zabawy dzieci były godziwe…

Andrzej Frycz Modrzewski

Reklamy

Służba panom

pod latarnią
Nie brak ich w rozważaniach Chryzypa
Gilgulach kabały luriańskiej
Ani zmysłowych snach Swedendorga
Argos Odyseusza wzrusza
Piesek Tobiasza zastanawia
Smycz Gardewiasa zapisana jest przez Klaudytę
Tokugawa Tsunayoshi pięćdziesiąt tysięcy
karmił ryżem i suszonymi rybami
Bo był przekonany że w poprzednim wcieleniu był …

Siedemnaście zwierząt,Robert Pucek

Zapisy do sierocińca

wybory.jpg
Vivaldi był księdzem „Il prete rosso” przy szkole
dla dziewcząt przy kościelnym sierocińcu „Ospedale della Pieta”.
Cztery pory roku przyniosły mu pokaźny majątek.
Najważniejszą kobietą jego życia była Anna Giraud,
mieszkająca z nim jako jego pomoc domowa.
Vivaldi chwalił się, że mógłby skomponować koncert
w czasie krótszym, niż kopiście zajęłoby jego przepisywanie.
Przyjmując święcenia kapłańskie, twierdził, że powodem była astma!
Gdy pewnego razu przerwał mszę i zniknął w zakrystii,
by zapisać muzykę, która przyszła mu do głowy,
wykorzystał ten incydent do zakończenia służby duszpasterskiej.
Dzięki niezliczonym kompozycjom /550 koncertów/ do wykonywania
podczas uroczystości kościelnych zyskał sobie zaufanie Kościoła.
Ale to wszystko realizował dzięki, znakomitej orkiestrze i chórowi,
złożonemu z uzdolnionych wychowanek „Ospedale della Pieta”.
Po śmierci swego mecenasa, cesarza Karola VI,
pozostał bez środków do życia. Zmarł mając u boku wierną mu Annę Giraud …

Taka moja piosenka

gra-edukacyjna
Jestem wtedy kiedy śpisz
Jestem wtedy kiedy śnisz
Jestem nad wyraz i po krańce
Wtedy kiedy już masz zdanie
A ja już nie chcę mówić, bo to
nieprawda dla mnie…
Jednak ci młodzi mnie chłodzą
/teatralnie są niedożywieni/
Bo wiem że Ty i Ja mieliśmy
WIELKI TEATR…
Ale co oni wiedzą?
Telewizyjnie, tabletowo, niedo_wizyjnie…
Mamy dzieci, mamy więcej lat, mamy już tyko wiedzę o :
gotowaniu, wychowaniu, sprzątaniu, naprawianiu,
kochaniu, rozliczaniu, pochowaniu, zamilczeniu …
AMEN!

Amputacja

brak
Gdy złapał muchę czy biedronkę
obrywał jej skrzydełka, a potem
przyglądał się, jak owad bezradnie
pełznie po stole czy szybie.
– A co będzie, jeżeli tobie, łobuzie,
oberwą skrzydła? Zawstydzała go mama.
– Człowiek nie ma skrzydeł.
– Ma.
– Nie! Nie! Nikt nie ma, ani ty, ani ojciec-
triumfował wiedząc, że ma rację.
– Głuptasie! Każdy człowiek ma skrzydła, ale
nie czuje tego do chwili, kiedy mu ich nie obrywają…

Koziołek za dwa grosze,G.Kanowicz

Karciane gry

karciane gry
Wśród zabawek w mojej skrzyni znajdowała się
talia do gry złożona z kilkudziesięciu kart ozdobionych
wizerunkami osób, które w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku
można było spotkać w każdym dużym mieście.
Gdy wylosowało się pastora lub lekarza, dostawało się trzy żetony,
jeśli prawnika albo bankiera – dwa,
jeśli fryzjera – jeden.

Jeśli na wylosowanej karcie był pijak lub morderca,
trzeba było zwrócić trzy żetony.
Wszystko to wydawało się całkiem logiczne.
Były też karty neutralne, nieoznaczające ani zysku, ani straty.
Uważałem je za zbędne i w związku z tym podejrzane.
Do owej podejrzanej grupy należeli radny miejski, aptekarz i stanowcza kobieta/emancypantka/.

Bez ustanku,Paul Bowles

Zasieki dzieciństwa

zasieki dzieciństwa
Usługa to ładny wyraz.
Jeśli mamie i tacie wypada dłuższa podróż służbowa,
nie muszą rozpaczać nad przegraną szansą życiową i rychłym końcem kariery.
Przedszkole przenocuje malucha. Brak instytucji zwanej Babcią się narzuca.
Ale Usługa działa na osiedlu zamieszkanym
przez biznesmenów, polityków i dziennikarzy lepszego sortu.
Dziecko przeszkadza i zmusza do rezygnowania z planów.
Dlaczego ciągle jest takie małe?
Dlaczego nie da nam spokoju?

Rano pójdzie do przedszkola, dzień później ktoś go odbierze.
Pobyty dłuższe niż doba zdarzają się rzadko, ale byli rodzice,
którzy zostawili pociechę na dziesięć dni. To daje zaprawę lepszą
niż w Japonii, gdzie uczniowie mają tyle obowiązków,
że nie opłaca im się czasem wracać na noc do domu.

Zapiski na biletach,Michał Olszewski