wykształcone bomby

No,

blisko.jpg
Poświęcam ten wpis DOROCIE KĘSTOWICZ z Chełmna

bo jak tu oddać mikrokosmos myśli,
doznań, odczuć i paletę wrażeń nawarstwiających się
w psychice człowieka w ciągu jednego dnia?

Tak silnie pożądam sprawdzenia samego siebie,
mych słuszności i niesłuszności,
mych możliwości i zdolności,
a więc tego, czego tak uparcie odmawia mi
moja aktualna sytuacja

Dzienniki są proustowskie:
odnaleźć cień twarzy, na uciekającym czasie,
każdą kreskę na wspomnieniu

Leopold Tyrmand Dziennik 1954 wersja oryginalna

Wydawnictwo TENTEN dziękuję:
Barbarze Hoff,Małgorzacie Łabeckiej-Koecherowej,
Agnieszce Osieckiej, Marii Płażewskiej,
Stanisławowi Stommie, Bohdanowi Tomaszewskiemu,
Jerzemu Turowiczowi, Mary Ellen Tyrmand

Simplicity

zamachowcy
Terroryzm lat siedemdziesiątych był kosztowny
bo sprawcy i sprawczynie nie mieli żadnego interesu
we własnej śmierci lub aresztowaniu.
Potrzebowali kosztownego wyposażenia i infrastruktury
(stąd zdobywanie pieniędzy poprzez napady na banki).
Logistyka zamachów ludzkich bomb jest na tyle prosta,
że może je przeprowadzić literalnie każdy.
Ludzkie bomby potrafią elastycznie reagować na
nieoczekiwane wydarzenia, zmodyfikować cel, wycofać się itd.
Poza tym są niesłychanie opłacalne – przeciętny koszt zamachu
w rodzaju palestyńskich wynosi około 150 dolarów.
Atak na World Trade Center nie kosztował więcej niż 500 tysięcy dolarów,
a wywołał straty gospodarcze rzędu wielu miliardów dolarów.

Łatwość planowania i przeprowadzania zamachów ludzkich bomb
stworzyła możliwość powstania zdecentralizowanych struktur terroryzmu.
Tym bardziej radykalnych, gdy potencjalni zamachowcy nie pochodzą
z obozów szkoleniowych, lecz są lekarzami z Londynu albo studentami budowy maszyn z Hamburga!
Przeciwnik nie pochodzi z zewnątrz, ale jest już na miejscu, możliwie szybko i pewnie.

Wojny klimatyczne,Harald Welzer