wytłumaczalne

POD_KOS_mos

jedzonko.jpg
Na koMISJAch
na podkoMISJAch
na przedkoMISJAch
na wyjazdowych SESJAch
na pokojowych MISJAch
na
na
na
na 300 lat przed narodzeniem Pana
rzecz została zaprotokołowana
Wszystko na świecie jest
ZŁUDZENIEM
a realnym istnieniem cóż się wyróżnia?
jedynie atomy i
próżnia

Nowa poezja rosyjska,Jan Satunowski
Wdrapałem się na piedestał,Jerzy Czech

Łyżka i talerz

miro.jpg
Każdego dnia wstaję i patrzę na rzeźbę Joan Miró,
którą sfotografowałem w Barcelonie w Fundacji Katalończyka.
Zaczynam dzień od …
A potem …
I wreszcie …
Dlatego ta rzeźba mnie prowadzi do…
Tak jak prowadziła Abakanowicz do ABAKANÓW!

Siła moralna

stróżowanie
A jednak w tradycji amerykańskiej istnieją pewne elementy,
które odwołują się do siły moralnej.
Przypomina mi się powieść „Zabić drozda”.
Gdy Atticus Finch, biały adwokat na Południu, staje wobec grupy sędziów,
którzy okazali się tłumem żadnych linczu,pomaga mu mała córka,
która zwraca się po imieniu do potencjalnych uczestników linczu, przypominając im, że są indywidualnymi ludźmi,
a nie bandą bydlaków.
Dla Murzyna, podobnie jak dla Atticusa Fincha,
stało się jasne,że bierny opór może lepiej
symbolizować ZŁOTĄ ODZNAKĘ BOHATERSKĄ niż BIAŁĄ FLAGĘ TCHÓRZOSTWA!

Dlaczego nie możemy czekać,Martin Luther King

Niezręczność

cela
W każdej minucie naszego istnienia tysiące ludzi
wywraca się na stronę nieobecności.
Może w gruncie rzeczy na tym polega spełnione życie,
żeby umieć się na tę lewą stronę dobrze przekręcić.
Wszystko co na lewą stronę przekręcimy, już tam zostaje
na zawsze, odciśnięte w powietrzu, nawet gdyby jakiś kataklizm
zniszczył wszystkie nagrobki i rękopisy.
Ponieważ obecność i nieobecność to dwie strony tej samej monety,
z których to właśnie ta druga, jest może prawdziwsza –
przecież to stamtąd przychodzimy, i po krótkiej przerwie
znów tam zmierzamy.
Jeśli można się niedorodzić, to można też niedoumrzeć
z ciężkimi konsekwencjami, trwającymi całą wieczność.

Ręka Flauberta,Renata Lis

Brak

susza
Był sobie król bogaty król co rządził wielkim krajem
Miał własny tron i wielki dwór i bogactw ponad miarę
I byłby tak żył i sto lat pośrodku dworzan tłumu
Gdyby nie jeden przykry fakt że brakło mu rozumu
Uczyli go z najdalszych stron mędrcy profesorowie
Lecz wszystko to nic bo on miał wieczną pustkę w głowie …

Bajka o głupim królu,Dorota Bałuszyńska-Srebro