zachowanie pozycji społecznej

Rowerowa Pampeluna

byk.jpg
Sklep mieści się na ulicy Carmen,
po której od wieków na Świętego Fermina biegną byki.
To ich ostatnia droga przed areną.
Szef pogwizduje Manu Chao.
Nazywa się Aitor jest socjologiem,
ale woli reperować rowery. Bo według niego
socjolog to gorzej niż kurwa, bo za pieniądze
opisuje społeczeństwo, zamiast je zmieniać.
Aitor pomaga w projekcie:
Specjalnie wyprodukowane w Holandii rowery bagażowe
pojadą do Afryki, bo tam jest zapotrzebowanie dla taniego
transportu dla całych rodzin i dla towarów.

Nadchodzi wiatr/Wiatr odchodzi/Przez granicę
Nadchodzi wiatr/Wiatr odchodzi/Przychodzi głód
Człowiek odchodzi/Nie ma powodu/Przychodzi głód
Człowiek odchodzi/Ścieżką Babilonu/Na rozdrożach
Szczęście przychodzi/Szczęście odchodzi/Przez granicę
Szczęście przychodzi/Szczęście odchodzi/Przychodzi głód
Człowiek odchodzi/Nie ma powodu/Przychodzi głód/Człowiek odchodzi
Kiedy wróci?
Na rozdrożach
/Manu Chao/

Z drogi do Santiago de Compostella,Maria Wiernikowska

Niemal natychmiast

zakazy
po zniesieniu prohibicji w USA zostały założone
pierwsze grupy AA przez dwóch mężczyzn, anonimowych
nawet po śmierci, opisywanych jako „nieuleczalni pijacy”.
Skądinąd wiadomo, że byli to makler z Nowego Jorku i chirurg z Ohio.
To oni uznali, że alkoholicy starający się zerwać z nałogiem
potrzebują sekretnego bractwa, na wzór masonerii, aby zastąpić
towarzyszy z tawerny wspaniałymi towarzyszami z antytawerny.
Aby złożyć sobie nawzajem przysięgę wierności, bronić tożsamości i więzi.
Ośrodki odwykowe to szybko rozwijająca się branża,
wycieczka po ich stronach internetowych przypomina
przeglądanie działu podróżniczego „Timesa”.
Wilfrid Sheed opisuje to krótko:
Za zaprzestanie picia zapłaciłem jedynie cenę w postaci
najlepszych minut dnia i najlepszych lat życia.
Odrzuciwszy gorzałkę, miałem wrażenie jakbym siedział
w galerii sztuki i obserwował, jak pracownicy wynoszą
kolejne obrazy, aż w końcu zostały same gołe ściany.

Czytanie o alkoholu nie szkodzi zdrowiu,Barbara Holland

Nie chciałem

zależność1.jpg
pracować w szkole, ale tak strasznie mnie odpychała,
że myślałem jak założyć na niej haka!
I zawisłem w szkołach społecznych i prywatnych.
Teraz wiem, jak łatwo przeskoczyć od publicznego do prywatnego!
Śmieję się oczywiście dzisiaj, jak bardzo Rodzice
/szacunek mam/ nie wiedzą, co widzą, a co jest warte inwestycji…
Bardzo mi teraz trudno mówić, bo nie byłem MISTRZEM, ale raczej BŁAZNEM,
ale bezwzględnie niszczyłem w sobie i w szkole spojrzenie do następnej klasówki,
do możliwości placówki, do wizji dyrekcji…
Może to jest gorzkie, ale dzięki temu nie mam wątpliwości,że
wykształciłem w sobie głód tego, co dzisiaj nie wygasło:
TEATR, FILM, FOTOGRAFIA, LITERATURA, NAUKA, FILOZOFIA,
PODRÓŻE, SZTUKA, PRZYRODA, FILOZOFIA, EKONOMIA, MATEMATYKA,
CHEMIA, INFORMATYKA, MITOLOGIA, TECHNOLOGIA, PSYCHOLOGIA …
Właściwie to nie ma znaczenia…
I tak śpię ile chcę /nawet nie pytaj ile/
Czytam ile chcę /jestem zapisany w dziewięciu filiach Biblioteki Raczyńskich/
Ale to nie ma znaczenia …

Dobrobyt … p a ń _s t w _A

14-tysiecy-lat
pojedynczych ludzi w dowolnym społeczeństwie
jest odwrotnie proporcjonalny do ilości pieniędzy,
którymi dysponuje klasa polityczna.
Wszelkie pieniądze wydawane przez państwo
muszą być wcześniej odebrane prywatnym osobom!
Państwo funkcjonuje dzięki podatkom, bądź pożyczkom,
które podatnicy spłacają w przyszłości.
Podatki są grzywną nakładane na produktywną część państwa.
Państwo pozbawia nas ponad jednej trzeciej owoców naszej pracy.
Za mało? Ile zatem? W przypadku gdy jeden człowiek zarządza życiem drugiego…
Władza autorytarna zawsze sięga po cudzą własność.
Jej przedstawiciele nie uznają, że zawłaszczyli wystarczająco dużo,
dopóki choćby jeden człowiek będzie dysponował swobodą dokonywania
własnych wyborów!!!

52 mity o kapitalizmie,Lawrence W.Reed

Chemia USA? Czyżby?

doladowanie
Mieszkańcy miast przestali się kąpać i
napełnili wanny mieszaninami spirytusu zbożowego,
cytryn, skórki pomarańczowej, jagód jałowca i wszystkiego,
co mieli pod ręką. Mężczyźni udawali kapłanów, aby położyć
rękę na sakramentalnym winie. Nędzarze pili tonik, do włosów,
przelewając go najpierw przez bochenek chleba…
W zaciszu kuchni gospodynie domowe wlewały w siebie esencję
waniliową, której nie zdelegalizowano, ponieważ władze uznały
ją za zbyt wstrętną, aby nadawało się do przełknięcia.
Prawo wymagało, aby alkohol zawierał w sobie truciznę.
Kreatywni przedsiębiorcy dodawali do niego glicerynę, olejek
jałowcowy/wtedy nazywali to ginem/, albo karmel kreozot
/wtedy powstawała whisky/…
Przemytnik dysponujący butelką whisky rozlewał ją do
czterech flaszek, uzupełniał wodą, zabarwiał jodyną,
i przywracał moc alkoholem przemysłowym lub samochodowym
płynem do spryskiwaczy!!!

Czytanie o alkoholu nie szkodzi zdrowiu/Barbara Holland