zagrożenia

Nie płać! Albo płać! Bóg zapłacz!

wiszenie1.jpg
Na Karaibach szaleje cyklon gigantycznych rozmiarów,
który zagraża egzystencji milionów ludzi,
próżno jednak szukać o nim jakiś informacji np. na takim Onecie.
No może jakieś zdawkowe, w każdym razie nie bardziej
wyakcentowane niż rzeczona już dupa Maryni.
I tu pojawia się kolejny problem:
jeżeli chcesz być człowieku zorientowany  to musisz za to zapłacić.
Nawet może i o nadchodzącej wojnie się nie dowiesz – jak nie zapłacisz.
Bo są rzecz jasna źródła informacji, powiedzmy – znów, się waham, pełnej, ale płatne.
Jak do wyboru jest info „cacy” i za free, to na cóż ci wydawać kasę na coś co Cię może wystraszyć albo zdołować?

Zadaj pytanie Igorowi Morskiemu

Ciekawy przypadek

konsumeryzm
Jeśli nakaz ROZKOSZUJ SIĘ! jest najbardziej oficjalnym przykazaniem
naszych czasów, to ukryte przykazanie brzmi PŁAĆ!
Wystarczy sobie uświadomić ile procent zarobków to PODATKI.
Jednak nie ma czasu, żeby czekać na rewolucję
/czy to moralną, czy polityczną/, każdy z nas musi zacząć działać NATYCHMIAST. Tym co równoważy ten wymóg, jest idea promocji takich form przyjemności,
które wciąż jeszcze nie stały się towarem!
Nowe zjawiska i tak błyskawicznie obrastają w dobra konsumenckie.
Na przykład handel emisjami Ce_O_Dwa.
Nasuwa się podobieństwo średniowiecznych odpustów papieskich.
Emisja Ce_O_Dwa to nie grzech, tylko niechciany skutek uboczny
przefiltrowanego lepszego życia, ukształtowanego przez konsumeryzm.
Biorąc pod uwagę psychiczną jednorodność rodzaju ludzkiego,
można założyć, że ludzie bywali sprytni i zachłanni,
a także inteligentni i altruistyczni.
Cnota ekologiczna albo śmiercionośność istot ludzkich
to konsekwencje poszczególnych biogeografii, splotu przypadków,
przyrostu naturalnego oraz charakteru rozwoju technologicznego.

Cyborg w ogrodzie,Julia Fiedorczuk

Ignoramus

zen1
Pokornie przyznajemy, że nie wiemy nic,
lecz wierzymy, że to „NIC” jest możliwe do poznania.
Dobry kierowca lub nawigator zna konstrukcję, mechanizm i
funkcję swojego pojazdu, jak i prawa energii, które nim rządzą.
Twoim obowiązkiem jest znać swój organizm i być jego lekarzem.
Wszystkie dzikie zwierzęta z natury są dobrymi kierowcami i nawigatorami.
Nawet mikrob jest swoim własnym lekarzem, dlatego nigdy nie
potrzebuje szpitala ani apteki…

Makrobiotyka,Georges Ohsawa

World famous place

wymogi-korporacji
Istnieje miejsce, gdzie dzieciaki chodzą się bić
I wszyscy o tym wiedzą, gdzie to jest
Nawet rodzice i nauczyciele
Jest za boiskiem, po drugiej stronie wzgórza
Z którego można patrzeć wokół
Kiedy nosy eksplodują i kolana trzaskają
Można gwizdać, warczeć i klaskać
Koszule są darte na strzępy
Zwykle krzyczę i jęczę i udaję potwora
Aż wszyscy zwiewają
I zostaję z samotnym chłopcem który był mną
Zaledwie kilka lat temu
Wtedy mówię mu: Szkoła nie trwa wiecznie
A on mi nigdy nie wierzy
Nauczyłem go zamykać jedno oko i jęczeć niczym potwór
I teraz kiedy macha ramionami ponad głową niemal jest cyklopem
I tak dobrze, bo ładni chłopcy nie widzą różnicy
Chłopiec może być chłopcem trochę dłużej

Alex Redmer

Ciężar napromieniowany

tlen-i-woda
Odwiedziłam Siergieja Tołmaczowa,
dyrektora Amerykańskiego Rejestru Transuranowego
i Uranowego/USTUR/.

Jest to wyjątkowa instytucja, jedyny w kraju
magazyn napromieniowanych części ciała.
Tołmaczow pokazał mi półki, w których znajdują się
słoje z rozpuszczonymi tkankami i kośćmi.
Każde pudło ma kod identyfikujący dawcę i narząd:
wątroba, nerka, serce, woreczek żółciowy.
Po drugiej stronie zamrażarki z organami.
Rozpuszczenie, spopielenie i zmierzenie zawartości
radioaktywnych izotopów jeszcze przed laborantami.
Histopatolog Mendez przeciął męskie ramię, następnie kładł
skórę, tkankę tłuszczową, kości i mięśnie na osobne kupki.
W Meksyku Mendez pracował jako lekarz, a potem nielegalnie
przekroczył granicę i odsiedział swoje w więzieniu.
Tołmaczow powiedział, że dla zaoszczędzenia pieniędzy byłego
dyrektora poproszono o przejście na emeryturę.
Stukając się palcem wskazującym w tors, powiedział z rosyjskim akcentem:
– Więc jestem nowym, tanim dyrektorem.

Atomowe miasta i nieznane katastrofy nuklearne,Kate Brown