zagubione wyspy

Nie licz na…

ręce do góry
Jodła upuściła coś pod nogę, coś swojego, zielonego
Coś, co wiatr jej wyrwał z ręki, ale ona nie może
Po to się schylić, a jest na to zbyt subtelna
Żeby wołać i domagać się
By ktoś jej podał
Nawet jeśli jakiś człowiek
Przypałęta się pod drzewo
Tak nic nie posłyszy
Musiałby się sam domyślić
Ale kto tam się przyjmuje cudzą zgubą !!!

Kino krótkich filmów, Marek Stokowski

Reklamy

Początkowo

ochrona-zbiorow
Rasa moja zaczęła się/jak się zaczęło morze/bez rzeczowników i bez linii horyzontu/
z drobnymi kamykami pod/moim językiem/według innych gwiazd namierzono jej pozycję/
zacząłem się bez pamięci/zacząłem się bez przyszłości/
czekałem na tę chwilę/kiedy horyzont rozpołowił umysł/
morski orzeł wrzeszczy ze skały/moja rasa zaczęła się jak rybołów/
tym krzykiem/tą niepotrzebną samogłoską
Za nami wszystkimi zamknęło się niebo/jak historia zamyka się nad linką wędkarza/
gdy pustkę mieliśmy w dłoniach/jedynie patyk którym kreśliliśmy imiona/a morze znowu starło je/kiedy oni nazwali zatoki zatokami/
w nieuczesanym lesie/w niepielęgnowanej trawie/
gdzie była elegancja jeśli nie w szyderstwie?/
gdzie były dwory Kastylii i kolumnady Wersalu?/
ich miejsce zajęły palmy o korynckich pióropuszach/
mały Wersal oznaczał plany chlewu/ nazwy kwaśnych jabłek/
zielonych winogron/ich wygnania/
Te palmy są większe niż Wersal/gdyż nie postawił ich żaden człowiek/
ich powalone kolumny większe niż Kastylia/gdyż nie powalił ich żaden człowiek/
lecz robak/który nie ma hełmu/ale zawsze cesarzem był…

Derek Walcott

Kwadrat wolności

wyspa wolnosci
Statek Wschodnioindyjskiej Kompanii Handlowej
ma na pokładzie sześćdziesięciu niewolników.
Kapitan planuje sprzedać ich na Mauritiusie.
Ale rozbija się na rafach wyspy Oceanu Indyjskiego.
Rozbitkowie z resztek statku budują łódź i odpływają.
Na wyspie zostają niewolnicy. Są wolni, ale ich wolność
mieści się na niecałym kilometrze kwadratowym.
Rozpalają ogień, kopią studnię, szyją z piór ubrania.
Strzegą ognia przez piętnaście lat.
Odkrywa ich załoga „Delfina”.
Zabierają tylko siedem kobiet i chłopca niemowlę.

Atlas wysp odległych,Judith Schalansky