zakład

Wiara w Ubezpieczenie

równowaga2
Blaise Pascal

napisał esej filozoficzny, w którym
sceptycznie nastawionych do wiary przekonywał:
– karą za brak wiary w Boga może być wiecznie potępienie
– koszt wiary w Boga jest niewielki
– w najgorszym wypadku, osoba wierząca rezygnuje z kilku ulotnych przyjemności
– koszt przegranego zakładu jest tak wysoki, a cena wiary tak niska, że
LEPIEJ JEST WIERZYĆ
NIŻ NIE WIERZYĆ !

Fascynująca matematyka,Anne Rooney

Reklamy

Twierdza zasad

mama.jpg
Dyrektor „Zameczku” prosił o pomoc –

większość pracowników poszła na urlop, dzieci pozostały bez opieki.
Przez „Zameczek” – Dom Pomocy Społecznej przeszły
siedemdziesiąt trzy kobiety.
Do więzienia trafiły za zabójstwa, kradzieże,
włamania, rozboje, oszustwa finansowe.
Odsiadywały podrobione czeki i pobicia ze skutkiem śmiertelnym,
napady i zwykłe manka sklepowe.
Miały przestrzegać dwóch podstawowych zasad:
pomagać dzieciom i nie wychodzić poza płot oddzielający
teren ośrodka od lasu.
Zasad przestrzegały wszystkie.
Bez czujnego oka klawisza, krat, apeli.
Przez sześć lat żadna nie skrzywdziła dziecka.
Ubierają dzieci tak, by spodnie pasowały do bluzy.
Wycierają nosy, czeszą. Żeby wyglądały schludnie.

Najlepsze buty na świecie,Michał Olszewski

To mnie zbliża do podróży

diabeł
Czy jest pan wierzący ?
Nie potrafię uwierzyć, że Chrystus
umarł dla mnie.
Ale jeśli pozbawić egzystencję wymiaru
duchowego, natychmiast przestaje mnie ona
interesować. Sądzę, że istnieje pewne oblicze
świata, które jest przed nami ukryte, które
niekiedy udaje nam się delikatnie wybadać i
które odznacza się swoistą doskonałą harmonią.

Drogi i manowce,Nicolas Bouvier

Gra o wszystko

Gra o wszystko

Mój ojczulek grał szatana.
Pan Bóg samego siebie.
Dwa akty po godzinie, z piętnastominutową przerwą,
zgodnie z panującymi zwyczajami.
Pan Bóg nie miał szans przy ojcu, którego eros sięgał wysoko.
Wypełniał całą scenę, choć to zaledwie zespół amatorski.
Mój ojczulek był głodny, zaś Pan Bóg, był syty.
Ojciec czegoś chciał, miał pragnienia, wychylał się.
Pan zupełnie jak reżim: „Oj, żeby się tylko nic nie zmieniło”.
Zrozumiałe, życie wieczne może najwyżej się tylko zepsuć.
Teraz ojczulka zaczęło nudzić pewne zwycięstwo i wykurzenie
Pana ze wszystkich niebios. A Pan Bóg nie był skory do zabawy.
Dżentelmen nie zakłada się, mając pewność, mruknął do Pana.
Po czym zwariował. Był to wielki sukces, co prawda przyszli głównie znajomi.

Harmonia caelestis. P.Esterházy