zwykły człowiek

Tu_ryzm

obawy.jpg
Nowy gatunek człowieka
Eksplozja ciekawości
Przełamanie granic
Triumf prowincjałów
Mrowie przez wieki więzione
w gnojówkach i warsztatach
Nuworysze demokratycznych ustrojów
Wysokopłatni monterzy i sztygarzy z krótkonogimi żonami
Biurokraci z kompleksami hrabiów
Demagodzy i
Sekretarki

Fantomy,Maria Kuncewiczowa

Reklamy

Rycerskie cięcie

Don KichotKruszy mu hełm
W którym błyszczą karbunkuły
Przecina mu czapkę wraz ze skórą
Przecina mu twarz między oczami
Kolczugę o małych ogniwach i całe ciało aż do kroku
Przez siodło nabijane złotem miecz dosięga konia
Przecina mu krzyż nie macając stawów
Wali go martwego na łąkę
Na bujną trawę

Pieśń o Rolandzie

Po co tytuł?

Legion.jpg
oto ja jestem człowiek, cokolwiek to znaczy;
oto ja jestem świnia pijana jak człowiek;
oto bydlę parszywe ubrane jak człowiek –
tak, to ja; i wilk w owczej skórze za człowieka
przebrany – ja; i głupi baran, i baranek
boży, jak też ubity pies pod płotem – wszystko
ja; i jeszcze stary cap jak człowiek śmierdzący,
jeszcze szczur wyścigowy jak człowiek obrotny,
i czarna małpa jeszcze, złośliwa jak człowiek
także – a wszystko to ja! i ja! i ja! moja
więc wina konia, co pod górę kombinuje;
moja wina słonia, co w składzie porcelany;
i moja bardzo wina muchy, co do gówna
zawsze i wszędzie, i o każdej porze – człowiek!

2 III 2004

Ecce homo nr 2,Mariusz Cezary Kosmala

Powinno

wypracowania1
być rzeczą zbyteczną – choć nie jest – dodanie
że wiara w anioły dobre czy złe nie oznacza wiary w nie,
jakie się przedstawia w sztuce i literaturze.
Diabły przedstawia się ze skrzydłami nietoperza,
a dobre anioły ze skrzydłami ptaków.
Nie dlatego, by ktokolwiek sądził, że moralne zepsucie
mogłoby  zamienić pióra w błony!
Lecz dlatego, że większość ludzi lubi bardziej
PTAKI od NIETOPERZY!

Listy starego diabła do młodego,C.S.Lewis

W uśpieniu?

malpa
Grecki poeta Hezjod opisywał ZŁOTA ERĘ LUDZKOŚCI w następujący sposób:
Ludzie żyli niczym Bogowie, bez pasji, nałogów i wad,
pozbawieni byli złości, przykrości oraz trudów.
W szczęśliwym towarzystwie boskich bytów,
przeżywali swoje dni w spokoju i radości,
żyjąc razem w perfekcyjnej jedności,
zjednoczeni przez wzajemne zaufanie i miłość.
Ziemia była piękniejsza niż dzisiaj i
spontanicznie wydawała liczne rodzaje owoców.
Istoty ludzkie i zwierzęta mówiły tym samym językiem i porozumiewali się między sobą. Mężczyzn postrzegano zaledwie jako chłopców w wieku stu lat.
Nie mieli żadnych ułomności związanych z wiekiem,
który sprawiałby im kłopoty i kiedy przechodzili
do regionów najwyższego życia, czynili to w łagodnym uśpieniu.
Wiemy, z tego co jedli i stanu ich szkieletów,
że polujący ludzie byli na ogół w bardzo dobrej formie fizycznej.
Badania wykazały, że ówcześni mieszkańcy Ziemi praktycznie nie chorowali.
Naukowcy twierdzą, iż ludzie przed „upadkiem człowieka”
cierpieli znacznie mniej z powodu chorób i zachorowań
niż obecne nowoczesne społeczeństwo.
Większość chorób powstała w wyniku udomowienia przez ludzkość zwierząt,
które „przekazały” nam wiele dolegliwości i infekcji.
Świnie i kaczki przyniosły nam grypę, od koni pochodzi przeziębienie,
krowy dały nam ospę, natomiast psy odrę.
Co więcej, pijąc mleko, które wcześniej
nie było znane w ludzkiej diecie,
naraziliśmy się na przejęcie kolejnej gamy bakterii i zarazków.

Sprawdźcie sobie, przecież jest facebook_google?

Łamanie prawa

lektury
Żaden człowiek nie jest nigdy całkowicie i na zawsze obcy
dla drugiego człowieka.
Człowiek należy do człowieka.
Człowiek ma prawo do człowieka.
Takie lub inne okoliczności mogą zlikwidować obcość,
jaką zmuszeni jesteśmy sobie codziennym życiem nakładać.
I to one mogą sprawić, że podejmiemy z sobą kontakt
jak człowiek z człowiekiem.
Zasada powściągliwości istnieje po to,
aby ją łamało prawo serdeczności.

Albert Schweitzer

Uwiedziona

noname
Lata życia w lesie nauczyły mnie rozumieć mowę zwierząt.
Znam ją tak dobrze, że należałoby mnie spalić na stosie jako czarownicę.
Wiedziona atawizmem zamieszkałam w puszczy.
Ponad ćwierć wieku byłam członkiem Związku Łowieckiego,
ale nie zabiłam i nie zabiję żadnego zwierzęcia. /Simona Kossak/
Wypis z księgi rachunkowej
od listopada 1911 do stycznia 1913:
227 kuropatw, 147 zajęcy, 153 kaczki, 64 krzyki, 47 bażantów,
42 wrony, 24 kurki i czajki, 15 lisów, 6 rogaczy, 6 jastrzębi,
4 dzikie gołębie, 3 bociany i 1 borsuk. /Jerzy Kossak/

Simona,Anna Kamińska