Afryka

Wysuszona glina

Dżenne1
Allaye milczy od wielu dni. Nie odbiera telefonów,
nie odpowiada na esemesy, nie reaguje na maile.
Wcześniej zarzucał mnie informacjami.
Dzwonił choć dla niego połączenie z Mali do Polski
było straszliwie drogie. A teraz nic. Cisza.
W Dżenne jak przed wiekami, buduje się z gliny,
na centralnym placu znajduje się największy
na świecie meczet z gliny.
Każdego roku przechodzi generalny remont,
bo inaczej rozpłynąłby się pod hektolitrami
wody spływającej w porze deszczowej.
Nocą miasteczko oświetlają ogniska płonące
przed domami, od czasu do czasu migocze
kaganek na dwukołowym wozie ciągniętym przez osiołka.

Dziesięć bram świata,Tadeusz Biedzki

Reklamy

Bezimienni

bieda
– Macie papierosa i troszkę cukru?
– Do czego ci cukier?
-Jadłem kiedyś cukier. Nigdy nie spotkałem już nic tak słodkiego i dobrego.
Chciałbym jeszcze raz posmakować słodkości. Czuję, że niedługo umrę.

Po niecałej godzinie poszliśmy w ślad za nim.
-Umarł
-Kto umarł?
-Bezimienny
-Wszedł tu przed godziną, usiadł na podłodze pod ścianą i umarł.
-Co z nim będzie?

Wieczorem ludzie wrócą z pola, przyniosą motyki i łopaty,
wtedy zakopiemy ciało.
.
Grobu nie będzie. Dla kogo żył?
Podobnie bezimiennych są w Afryce miliony.
Przeżywając swoje wątłe życie, nie wnosząc do świata nic,
bo i dlaczego mieliby wnosić, skoro świat nic im nie ofiarował.
Nie wiedli życia godnego naśladowania. Zaznawali przemocy i przemocą
obdarzali innych. Jeśli los dusz jest prostym przedłużeniem ziemskiego
losu ich nosicieli, to marny jest sens wszelkich nauk o zbawieniu.
Jednym słowem musi być inaczej!

Uganda, Michał Kruszona

Na Wiosnę tylko Wiley

Na Wiosnę tylko Wiley

Jestem z miasta … z którego ruszył Kazimierz Nowak.
Jako pierwszy człowiek na świecie, przebył na rowerze całą Afrykę,
od Trypolisu na północy, do Przylądka Igielnego na południu,
łącznie ponad 40 tys. kilometrów!
Kehinde jest dla mnie powrotem do myślenia o tożsamości.
Tak jak to rozumiał Ryszard Kapuściński w swoich ‚Wykładach wiedeńskich’.