alkohol

Pałeczki krwawnika

paleczki-krwawnika
Dobrego samopoczucia i leczenia nie można
przypisać JEDNEMU CZYNNIKOWI
Ćwiczenia, ciekawość, szczerość, zróżnicowana dieta
wewnętrzna satysfakcja, seksualna rozkosz, regularne wypróżnianie
czy dobry sen, nie stanowią KLUCZA do zdrowia długowieczności
W czasie pisania książki minął 20 rok od czasu
kiedy dowiedziałem się o pozytywnym wyniku na wirusa HIV
Jednak nie uważam, że DBAŁOŚĆ o ogólny stan zdrowia
jest RÓWNOZNACZNA z leczeniem konkretnej choroby

Sztuka fermentacji,Sandor Ellix Katz

Reklamy

Corazon od wieków

amulet
Powiedzenie meksykańskie:
Para todo mal, mezcal, y para todo bien también.
/Na wszystko co złe mezcal, na wszystko co dobre też/
Do produkcji mazcalu wykorzystywany jest robak.
To larwa motyla Hipopta agavis, zwana też gusano.
Są dwie odmiany larwa: czerwona – gusano rojo i
biała lub złotawa – gusano de oro. Żeruje ona na liściach agawy.
Wrzuca się je do mezcalu po zakończeniu procesu fermentacji i destylacji.
Jeżeli nie ulegną rozkładowi to przystępuje się do butelkowania.
Co najważniejsze robaki wkłada się także do butelek dla
poświadczenia autentyczności alkoholu jako dowód pochodzenia.
Mezcal uzyskuje się z pnia agawy powstałego po odcięciu liści,
nazywanego po hiszpańsku corazon, czyli serce.
Mezcal produkowany jest z 20 odmian agawy zielonej,
w określonych rejonach, głównie w rejonie miasta Oaxaca.
Meksykański mezcal ma silniejszy smak i aromat,
jest też mniej przejrzysty niż tequilla.
Jego produkcją zajmują się często małe, rodzinne destylarnie,
od wieków stosujące te same metody.
Sfermentowane fragmenty agawy odciskane są za pomocą
masywnego kamiennego koła poruszanego przez konia.

Podróżne lekarstwo

obiekcje
Woda łatwo się psuła w czasie długich podróży.
Poza tym od zawsze uważano wodę za substancję
pozbawioną wartości odżywczych, a w najgorszym razie za truciznę.
W razie choroby piwo, wino lub wódka służyły za podstawowe lekarstwo.
Bez ich pomocy nie dało się wyleczyć żadnej dolegliwości.
Kiedy pielgrzymi statku „Mayflower” wylądowali w 1620 roku w Plymouth,
byli mile zaskoczeni, że woda w Nowym Świecie nie wywołuje chorób.
Ale nadawała się jedynie do zaspokojenia pragnienia i nie przywracała
zdrowia ani nie zwiększała tężyzny fizycznej.
W 1630 roku statek „Arabella” przywiózł do Bostonu purytanów,
którzy roztropnie zabrali kilka razy więcej piwa niż wody oraz
trzydzieści osiem tysięcy litrów wina.
Od obrazów prawości pierwszych osadników, jakimi karmi się
amerykańskich uczniów, mogą rozboleć zęby.
W czasie pierwszego Święta Dziękczynienia przybysze zza oceanu
oferowali gościom wyprodukowane z dzikich winogron białe i czerwone wina.

Radość picia,Barbara Holland

Nie przeciążaj

odplyw
Wędrując przez bezdroża w rejonie jeziora Bajkał
spotkaliśmy grupę entuzjastów wypoczynku na świeżym powietrzu.
Byli to pierwsi ludzi, na jakich natknęliśmy się od kilku dni.
Wyciągnęliśmy butelkę wódki, którą trzymaliśmy na taką okazję.
Jeden z turystów, profesor uniwersytetu w Nowosybirsku wyjaśnił:
Prawdziwi wędrowcy mają na uwadze każdy gram niesionego bagażu.
W ich plecakach nie ma miejsca na takie używki jak wódka.
Oto czego wam trzeba – rzekł – wyciągając z plecaka brązową
butelkę czystego spirytusu.Po co marnować miejsce na wódkę,
która w 62 procentach zawiera wodę, skoro możesz nieść tę samą
objętość alkoholu i rozcieńczyć go wodą z wartkiego strumienia.

Ostatni Rosjanin,Oliver Bullough

Na pożegnanie roku

pełnia
Kiedy w brodskim szpitalu staremu kawalerowi
Józefowie Szkaradzie zabronili palenia i mocnego alkoholu
przygnębiony odjechał autobusem do domu
i tam w smutku napisał list na pożegnanie:
Doktorzy mi odebrali ostatnie radości życia
i nic mnie już na tym świecie nie trzyma
Wieszał się najpierw na krawacie
Dopiero na kablu od żelazka oddał ducha
Znaleźli później u niego między kocami
dwa zawiniątka z ośmiuset tysiącami

Tuwimowo z Milosza Dolezalem

Aerometr marynarski

rum
to wynalazek dziewiętnastowieczny.
Jednak marynarze angielskiej Marynarki Królewskiej
chcieli mieć pewność, że codzienna racja rumu
ma swoją moc. Radzono sobie następująco:
Czysty rum mieszano z odrobiną wody,
dodawano kilka ziaren grubego prochu strzelniczego,
a następnie podgrzewano miksturę za pomocą
silnego szkła skupiającego promienie słoneczne.
Jeśli doszło do zapłonu prochu, moc była odpowiednia.
Żeby tak się stało, zawartość czystego alkoholu nie mogła
być mniejsza niż 48%.
Jeśli nie było wybuchu, rum był zbyt rozwodniony.
Gdy kwatermistrz oszczędzał zbytnio na wodzie,
na pokładzie miała miejsce mała eksplozja.
Zgodnie z obyczajem w takim przypadku marynarze
mieli prawo częstować się rumem,
dopóki aero_mistrz nie doszedł do siebie.

Historia świata w sześciu szklankach,Tom Standage
nie pozbierał.