Argentyna

Prawie

karmienie
Wszystko się zmienia
Zmienia się to co powierzchowne/Zmienia się też to co głębokie
Zmienia się sposób myślenia/Zmienia się wszystko na tym świecie
Zmienia się z latami klimat/Zmienia pasterz swoje stado
I to tak jak wszystko się zmienia/Że ja się zmieniłam nie jest niczym dziwnym
Zmienia najdoskonalszy brylant/Z ręki do ręki swój blask
Zmienia się gniazdo ptaka/Zmienia się to co czuje kochanek
Zmienia kierunek wędrowca/Chociaż to sprawia mu krzywdę
I to tak jak wszystko się zmienia/Że ja się zmieniłam nie jest niczym dziwnym
Zmienia się wszystko się zmienia/Zmienia się wszystko się zmienia
Zmienia się wszystko się zmienia/Zmienia się wszystko się zmienia
Zmienia się Słońce w swoim biegu/Kiedy noc zaistnieje
Zmienia się roślina i ubiera się/W zieleń na wiosnę
Zmienia się sierść dzikiego zwierza/Zmienia się włos starca
I to tak jak wszystko się zmienia/Że ja się zmieniłam nie jest niczym dziwnym
Ale nie zmienia się moja miłość/Nawet, gdy daleko się znajduję
Ani wspomnienie ani ból/Z mojej wsi i moich ludzi
To co zmieniło się wczoraj/Będzie musiało zmienić się jutro
Tak jak ja się zmieniam/W tej odległej ziemi
Zmienia się wszystko się zmienia/Zmienia się wszystko się zmienia
Zmienia się wszystko się zmienia/Zmienia się wszystko się zmienia
Ale nie zmienia się moja miłość…

Mercedes Sosa

Zakres obowiązków

wycinek.jpg
Moja sekretarka należy do tych, które biorą bardzo
poważnie swoje obowiązki.
Oznacza to przekraczanie granic, zajmowanie terytoriów.
Spędzam z nią cały dzień na walce o zakres naszych działań.
Wymiana min i kontrmin, wychodzeń i cofań, aresztów i uwolnień.
Ale ona ma czas na wszystko i jeszcze chce skrupulatnie wykonywać to,
co ma do zrobienia. Nie ma dnia, żeby nie pucowała słów,
czyści je, omiata, układa na odpowiednich półkach,
przygotowuje i stroi do codziennych funkcji.
Jeżeli zjawia mi się na ustach jakiś przymiotnik,
z ołówkiem w ręku ona chwyta go, zabija, nie dając czasu,
by przystosować go do reszty zdania.
Gdybym chociaż na chwilę zostawił ją samą,
z wściekłością wyrzuciłaby do kosza wszystkie kartki.

Prace biurowe,Julio Cortazar