bezdomność

Zawołanie

syzyfem
Słuchając w nocy
 wołałem:
Zatrzymaj obrót Ziemi
Zatrzymaj promień dnia
Zatrzymaj nocy cienie
Zatrzymaj czasu żal
Zatrzymaj rzekę myśli
Zatrzymaj wiatry słów
Zatrzymaj liter pogoń
Zatrzymaj wieniec głów
Zatrzymaj sznur tęsknoty
Zatrzymaj słabość skarg
Zatrzymaj obie dłonie
Zatrzymaj serca z kart
Zatrzymaj łatwość kłamstwa
Zatrzymaj listę spraw
Zatrzymaj wstyd i hańbę
Zatrzymaj kolor traw
Zatrzymaj nic nie warte
Zatrzymaj przysiąg grom
Zatrzymaj pustą kartę
Zatrzymaj życia tom
Zatrzymaj co nie musisz
Zatrzymaj nędzne łzy
Zatrzymaj studnie zdarzeń
Zatrzymaj prawdy z mgły
Zatrzymaj losy ludzkie
Zatrzymaj twardość stopy
Zatrzymaj ból pułapki
Zatrzymaj znicz tęsknoty

Zamknąłem się jedenaście lat temu na Śródce,
na poddaszu i grałem na akordeonie wezwanie,
które czułem …śpiewając … czekając…

Pielęgnacja

firanki
Araujo ma chód, akcent i mądrość
starego Murzyna ze świątyni candoble.
Przyjaźnimy się od ponad dwudziestu lat,
ale wciąż nie mam pewności, czy jego wygląd
jest naturalny, czy po prostu z zawodową rzetelnością
nieustannie go pielęgnuję jako kamuflaż,
aby ukryć, że podczas rozmowy prowadzi
wnikliwą obserwacją otoczenia.

Klawisze,Drauzio Varella

Prawo ruchu

bezdomność1
Kapitał przemysłowy migruje daleko
od miejsc swego pochodzenia.
Kapitał usługowy przyciąga
dalekich ludzi do siebie.
Kapitał handlowy wędruje gdzie chce,
we wszystkich kierunkach jednocześnie.
Podstawowym czynnikiem stratyfikacyjnym
we współczesnym układzie dominacji i
podrzędności jest swoboda ruchu.
Przypisanie do jednego skrawka ziemi,
jest stygmatem osób o najniższej kondycji.
Prawo decydowania o tym, kto może się przemieszczać,
jest główna stawką w walce o władzę.
Ponad 90% mieszkańców ziemi nie zmienia
miejsca swego pobytu, a szeregi tych, którzy się przemieszczają,
składają się znacznie częściej z włóczęgów(turystów mimo woli)
niż turystów(włóczęgów z wyboru).

Żyjąc w czasie pożyczonym,Zygmunt Bauman

Bezbronność

Bezbronność

Podsłuchiwanie stało się moją niedobrą skłonnością.
Wstydziłem się, kiedy ktoś się orientował, że jego rozmowa ma świadka.
Oburzone i bezbronne spojrzenie trafiało we mnie.
Byłem tak samo bezbronny. Czułem się, jak przebudzony ze snu.
Ale za chwilę znowu słuchałem.
Byłem przecież tylko wędrowcem, zaglądajacym w obce izby i dusze.

Podróż przez Niemcy, W.B.