bezrobocie

Pielęgnacja

firanki
Araujo ma chód, akcent i mądrość
starego Murzyna ze świątyni candoble.
Przyjaźnimy się od ponad dwudziestu lat,
ale wciąż nie mam pewności, czy jego wygląd
jest naturalny, czy po prostu z zawodową rzetelnością
nieustannie go pielęgnuję jako kamuflaż,
aby ukryć, że podczas rozmowy prowadzi
wnikliwą obserwacją otoczenia.

Klawisze,Drauzio Varella

Cena wywoławcza

berła
30 listopad 1951 rok, gospodarstwo starego Dennysona
.
„Nie powiem, żebym żałował skoku przez ocean”.

Cena wywoławcza wynosiła trzy i pół tysiąca dolarów.
W domu nie było mebli ani żadnych, ani żadnych sprzętów,
tylko kurz, pajęczyny i mysie odchody.
Sąsiedzi urządzili parapetówkę, przyjechawszy furgonetkami,
samochodami i wozami.
W sumie przewinęło się około stu osób,które
obdarowały nas wszystkim, co niezbędne do urządzenia domu.
Dostaliśmy stoły, krzesła, łóżka, duży żeliwny piec, talerze,
garnki i rondle, lampy naftowe, ubrania, tapety, farby, przetwory,
koce, siekiery, łom, piłę poprzeczną, a także możliwość nieodpłatnego
użytkowania konia.
Wieczorem jeden z naszych sąsiadów z rodziną w
duchu tradycji pierwszych osadników
wydał przyjęcie na cześć nowych przybyszy.

Chrapiący ptak,Bernd Heinrich

Części zamienne

części zamienne
Trzy tysiące kilometrów do Norwegii z wódką,
lnianymi obrusami, kryształowymi wazonami i papierosami.
Do Pragi i Warszawy z młynkami do kawy, rowerami i wieszakami.
Lepiej jednak jeździć ze złotem do Turcji, a stamtąd
przywozić dżinsy i gumę do żucia…
Siedemset pięćdziesiąt złotych dla profesora uniwersytetu w Kijowie, czterdzieści razy więcej dla szwedzkiego chłopaka, który rozładowuje dorsze w Norwegii.
Dzienne wyżywienie dużej hinduskiej rodziny,
to butelka wody mineralnej w państwie fiordów…
Różnica nie ma żadnego związku z wartością pracy,
wszystko wynika z historii, granic i sztucznych kursów…
Dwieście lat temu, spierano się w Europie o granice.
Zawsze znalazł się ktoś, kto chciał je przenosić.
Teraz będziemy się spierać o ludzi, którzy przenoszą się sami,
ciągnąc za sobą granice niewidzialne.

Polski hydraulik,Maciej Zaremba

Wal_den – jeśli nie masz miejsca

Thoreau1
Zamieszkał u Emersonów i pełnił rolę korepetytora dla dzieci,
ogrodnika i człowieka do wszystkiego.
Spowodował pożar 1,2 km kw. lasu WALDEN Woods.
Jego rówieśnik Ellery Channing powiedział tak:
„Chłopie, masz 28 lat, nie masz żadnej dziewczyny,
siedzisz za służącego u Emersonów, czego tu się będziesz pętał?
Śmigaj do lasu, chałupę se postaw i zastanów się nad samym sobą”.
W 1845 roku Thoreau rozpoczął życie eremity nad stawem Walden.
Wiemy o dwóch przerwach w tym pobycie:
z powodu wycieczki na Mount Katadhin i
z powodu niepłacenia przez 6 lat podatków.
Ciotka za nieudacznika zapłaciła, a on wrócił do buszu.
W 1847 roku zakończył happening i zamieszkał ponownie u Emersonów,
by resztę życia /13 lat/spędzić na łonie rodziców i siostry.
Jego książka jest lekturą, przeznaczoną
dla sfrustrowanych, mających problemy z asymilacją w cywilizacji.
Książka odżyła, dzięki działaniom propagandowym i marketingowym Billa McKibbena.