biznes

Mam osiemnaście lat

kino.jpg
Kiedy mamy po osiemnaście lat, jesteśmy partyzantami
Na leśnej polanie, w środku puszczy
Wyrwaliśmy się, choć nam zakazano
Nauczyciele od tego odstręczali
Bo uważali że będziemy potrzebni krajowi
Leżymy więc na polanie
A dookoła obozy koncentracyjne
Holocaust Żydów Wileńskich
Litwini bija się z Polakami
Polacy biją się z Sowietami
Sowieci biją się z Łotyszami
Wszystko ocieka krwią
My sobie leżymy na trawie
I dziwimy się głupocie tego świata
Jak te pokolenia za nami były niemądre
Braterstwo, współpraca, nie będzie różnic rasowych, plemiennych
Gdyby coś takiego … dzisiaj biznesmenom, pospadali z krzeseł
Wtedy wszyscy żyli w wyżu moralnym
Możecie to sprawdzić czytając literaturę wojenną
Ten wyż moralny popychał w stronę metafizyki
Na początku 1947 roku w ruinach Warszawy istniały dwa albo trzy kina
Wieczorem stało przed nimi parę tysięcy ludzi
czekając zmiłowania Boskiego, albo konika…

Rozmowa z Tadeuszem Konwickim,K.Bielas&J.Szczerba

Otwarta Europa

odjazdy
Wlokący zębami i pazurami ostatnią zaległą kłodę
pomyślą o nas:
Mogli oddychać w pocałunku,
a rozmawiali przez dwa ołowiane pancerze
Mogli chodzić w zielonych winnicach,
a chodzili w wytartych paltach
Mogli połączyć ręce i światy,
a połączyli lonty
Mogli skakać z planety na planetę,
a wyskoczyli z szyn
Cześć ich pamięci.

Robert Stiller

Wystarczą kapcie

Ormiańskie legendy
Zjawił się z transportem damskich pantofli domowych,
zwykłych kapci ormiańskiej roboty. To był ostatni rok życia
Związku Radzieckiego, kiedy nie było co jeść, pic, palić i w co się ubrać.
W dziesięć dni sprzedał tysiąc par. To był jego pierwszy wielki interes.
Po tym wezwał go naczelnik rejonowej administracji z propozycją remontu
instalacji ciepłowniczej.Wprawdzie zajmował się handlem, ale od tego czasu
wybudował stadion, budynek administracji, szpital i dom.
Od budownictwa jest jego syn, w restauracji działa żona, w piekarni córka,
a młodszy syn jest osobistym kierowcą. Na brzegu Indygirki urządził dla mnie
piknik z ormiańskim koniakiem, ogniskiem, pieczonymi szaszłykami,
wołowymi płucami i wieprzowymi serdelkami. Kra pędzi z łoskotem jak
transsyberyjski ekspres, bo Indygirka gna dwadzieścia pięć kilometrów na godzinę.

Dzienniki kołymskie, Jacek Hugo-Bader

Całkowita racja

scenariusz
Szybko zdałem sobie sprawę, że realizatorzy filmów
nie reprezentują zbyt wysokiego poziomu.
Wystarczy podsunąć im jakiś pomysł, sytuację,
fragment historii, czego nie potrafią sami wymyślić.
Dorzuca się do tego kilka dialogów, trochę przekleństw-
można tym sposobem wyprodukować około czterdziestu stron
scenariusza codziennie- przedstawia produkt, a oni są zachwyceni.
Następnie zmieniają bez przerwy zdanie na każdy temat.
Wystarczy pójść na zebranie, powiedzieć im, że
mają całkowitą rację, napisać wszystko od nowa,
zgodnie z ich instrukcjami, i wszystko jest rozegrane.
Nigdy nie zarabiałem łatwiejszych pieniędzy.

Możliwość wyspy,Michel Houellebecq

Bądź wróżką

wróżki
Elsie Wright i Frances Griffiths,
dwie młode kuzynki, w  1917 roku zrobiły zdjęcia.
Elsie miała 16 lat, a Frances 9.
Fotografie zwróciły uwagę pisarza Arthura Conan Doyle’a,
który wykorzystał je do zilustrowania swojego artykułu o wróżkach.
Conan Doyle był entuzjastą fotografii i interpretował je jako wyraźne i
widoczne dowody istnienia istot paranormalnych.
Obie dziewczyny, po tym jak dorosły, wyszły za mąż i zamieszkały za granicą,
ale fotografie nadal podtrzymywały publiczną wyobraźnię.
W 1966 roku reporter z gazety „Daily_Express” odnalazł Elsie,
która wówczas wróciła do Wielkiej Brytanii.
Na początku 1980 roku Elsie i Frances przyznały,
że fotografie zostały sfałszowane
przy użyciu wyciętych kartonowych wróżek skopiowanych
z popularnej swojego czasu książki dla dzieci,
ale Frances utrzymywała, że piąta i ostatnia fotografia była prawdziwa.

Fotografia,Steve Edwards

Rozwiane nadzieje

wiatraki współczesne
Na końcu ulicy zwanej Millionaires’ Row
od Johna D.Rockefelera jeden z rywali Edisona,
Charles Brush zbudował wysoki wiatrak podłączony do prądnicy i
do sieci akumulatorów w piwnicy. Za jego pomocą oświetlił swoją posiadłość.
Maszyna Brusha to urządzenie, które po raz pierwszy wytworzyło z wiatru
w sposób praktyczny energię elektryczną.
W 1887 roku Scientific American ostrzegał czytelników,
aby nie popełniali błędu, zakładając, że oświetlenie zasilane
przez wiatr jest tanie, ponieważ wiatr nic nie kosztuje.
Koszt elektrowni jest tak duży, że nie da się go zrekompensować
niskimi kosztami napędu mocy. Brush musiał się poddać i podłączył
swój dom do miejskiego systemu energetycznego, który stworzył Edison.

The Quest,Daniel Yergin