biznes

Dzięki śledziom …?

skromnie.jpg
Szyper z Zelandii udoskonalił sposób konserwowania śledzi na morzu.
Marynowany śledź wymagał coraz więcej soli!

Sól była kupowana z Portugalii. Płacono za nią pieniędzmi uzyskanymi
z norweskiego drewna i zboża z Rosji i Polski, kupowanego za pieniądze
zarobione na sprzedaży śledzi, których miliony ton łowili u wybrzeży Szkocji.

Warto docenić społeczność, która zbudowała zręby gospodarki na ŚLEDZIU!
W XVII wieku w Holandii, tysiąc nowych statków budowano w ciągu jednego roku.
Czyli że, przeciętnie niemal dwadzieścia jednostek wodowano tygodniowo.
Niemal całe drewno, żelazo, liny, płótno żaglowe musiały być importowane,
podobnie armaty, lawety, kule armatnie i proch.
Statki budowane w Holandii, zwane FLUTIE, posiadały większą niż
wszystkie w owym czasie jednostki pływające ŁADOWNOŚĆ.
Koszt budowy ich był niższy, a załogi mniej liczne.
Płace załogi były niskie, za to jedzenie było lepsze niż u innych armatorów.
NIKT W EUROPIE NIE PRZEWOZIŁ WTEDY
ŁADUNKÓW ZA TAK NISKĄ OPŁATĄ FRACHTOWĄ!

Namaluj to,Joseph Heller

Reklamy

Dopiero co …

zjeżdżalnia.jpg
– Nie chodzę na wiece i nie chodzę głosować.
– A czy pan ma świadomość, że poza panem jest jeszcze Rosja?
I ona nie życzy sobie żadnych rewolucji: ani „pomarańczowej”,
ani „różowej”, ani „śnieżnej”. Dosyć rewolucji!
– Mam w nosie to, co będzie jutro…
– Nie chcę maszerować w jednym szeregu z komunistami i nacjonalistami…
Poszłaby pani na marsz razem z Ku-Klux-Klanem?
Jakikolwiek piękny cel ów marsz by ogłosił?
– Nie chodzę… Boję się, że dadzą pałą po łbie…
– Trzeba się modlić, a nie chodzić na wiece. Bóg zesłał nam Putina.
– Usunąłem państwo z obszaru swoich zainteresowań. Moje priorytety to
rodzina, przyjaciele i mój biznes.
– Dopiero co zacząłem żyć normalnie. Dajcie mi pożyć!

Czasy secondhand,Swietłana Aleksijewicz

Mam osiemnaście lat

kino.jpg
Kiedy mamy po osiemnaście lat, jesteśmy partyzantami
Na leśnej polanie, w środku puszczy
Wyrwaliśmy się, choć nam zakazano
Nauczyciele od tego odstręczali
Bo uważali że będziemy potrzebni krajowi
Leżymy więc na polanie
A dookoła obozy koncentracyjne
Holocaust Żydów Wileńskich
Litwini bija się z Polakami
Polacy biją się z Sowietami
Sowieci biją się z Łotyszami
Wszystko ocieka krwią
My sobie leżymy na trawie
I dziwimy się głupocie tego świata
Jak te pokolenia za nami były niemądre
Braterstwo, współpraca, nie będzie różnic rasowych, plemiennych
Gdyby coś takiego … dzisiaj biznesmenom, pospadali z krzeseł
Wtedy wszyscy żyli w wyżu moralnym
Możecie to sprawdzić czytając literaturę wojenną
Ten wyż moralny popychał w stronę metafizyki
Na początku 1947 roku w ruinach Warszawy istniały dwa albo trzy kina
Wieczorem stało przed nimi parę tysięcy ludzi
czekając zmiłowania Boskiego, albo konika…

Rozmowa z Tadeuszem Konwickim,K.Bielas&J.Szczerba

Otwarta Europa

odjazdy
Wlokący zębami i pazurami ostatnią zaległą kłodę
pomyślą o nas:
Mogli oddychać w pocałunku,
a rozmawiali przez dwa ołowiane pancerze
Mogli chodzić w zielonych winnicach,
a chodzili w wytartych paltach
Mogli połączyć ręce i światy,
a połączyli lonty
Mogli skakać z planety na planetę,
a wyskoczyli z szyn
Cześć ich pamięci.

Robert Stiller

Wystarczą kapcie

Ormiańskie legendy
Zjawił się z transportem damskich pantofli domowych,
zwykłych kapci ormiańskiej roboty. To był ostatni rok życia
Związku Radzieckiego, kiedy nie było co jeść, pic, palić i w co się ubrać.
W dziesięć dni sprzedał tysiąc par. To był jego pierwszy wielki interes.
Po tym wezwał go naczelnik rejonowej administracji z propozycją remontu
instalacji ciepłowniczej.Wprawdzie zajmował się handlem, ale od tego czasu
wybudował stadion, budynek administracji, szpital i dom.
Od budownictwa jest jego syn, w restauracji działa żona, w piekarni córka,
a młodszy syn jest osobistym kierowcą. Na brzegu Indygirki urządził dla mnie
piknik z ormiańskim koniakiem, ogniskiem, pieczonymi szaszłykami,
wołowymi płucami i wieprzowymi serdelkami. Kra pędzi z łoskotem jak
transsyberyjski ekspres, bo Indygirka gna dwadzieścia pięć kilometrów na godzinę.

Dzienniki kołymskie, Jacek Hugo-Bader

Całkowita racja

scenariusz
Szybko zdałem sobie sprawę, że realizatorzy filmów
nie reprezentują zbyt wysokiego poziomu.
Wystarczy podsunąć im jakiś pomysł, sytuację,
fragment historii, czego nie potrafią sami wymyślić.
Dorzuca się do tego kilka dialogów, trochę przekleństw-
można tym sposobem wyprodukować około czterdziestu stron
scenariusza codziennie- przedstawia produkt, a oni są zachwyceni.
Następnie zmieniają bez przerwy zdanie na każdy temat.
Wystarczy pójść na zebranie, powiedzieć im, że
mają całkowitą rację, napisać wszystko od nowa,
zgodnie z ich instrukcjami, i wszystko jest rozegrane.
Nigdy nie zarabiałem łatwiejszych pieniędzy.

Możliwość wyspy,Michel Houellebecq