Chiny

Baza startowa

 

kosciol-powszechny
Trudność polega nie na sięganiu po to,
co wydaje się niemożliwe,
lecz na definiowaniu tej rzeczy.
– We Francji filozofowie zaczęli zastanowili się
nad niewyobrażalną możliwością sprawowania rządów bez króla
– W Ameryce kupcy i adwokaci zaczęli brać pod uwagę samodzielność rządzenia
– W Anglii panie doszły do wniosku, że są ludźmi tak jak ich mężowie i też mogą
jak oni wpływać na kształt rządów
– W Indiach młodzi wykształceni w anglojęzycznych szkołach uznali, że nie potrzebują broni, aby pokonać silną armię
W każdym przypadku wyraźnie ukazywała się ta niemożliwość:
nie mieć króla, rządzić się samemu, być obywatelką, walczyć bez zabijania.
Trzeba tylko uświadomić sobie, co takiego nie do pomyślenia jest naszym celem
i postawić na to tak, jak każdy może.

El Hambre,Martin Caparros

Reklamy

Podstawy

podstawy Azji
Kubeczek ma nakrętkę. Rano wsypuje się listki herbaty.
potem zaparza się aż do wieczora, aż smak herbaty
przestanie być wyczuwalny, aż złapią mdłości od
wodorosto- akwariowego smaku szanghajskiej wody.
Następnie rower. Koniecznie używany, bury i pogięty,
bo jeśli będzie ładny, zostanie skradziony, a następnie
sprzedany w okolicach kampusu Uniwersytetu Ekonomicznego.
A potem tam zostanie skradziony i sprzedany.
I tak w kółko, aż się zestarzeje, stanie się bury i
pogięty, i przestaną go kraść.

Za Chiny ludowe, Katarzyna Pawlak

Bezsilność

księżyc
W Chinach księżyc reprezentuje żeńską energię YIN,
a jego wpływ jest wciąż bardzo silny.
Wielu z tych, którzy potrzebują akurat pieniędzy,
nawet nie zbliży się do bankomatu, jeśli tego dnia
położenie księżyca będzie niekorzystne.
Piętnastego dnia ósmego miesiąca kalendarzowego
czci się księżyc pod nazwą Święta Środka Jesieni.
Wtedy wypieka się ciasteczka księżycowe YUEBING.
Moim skromnym zdaniem, nie jest to mistrzostwo cukiernicze.
Od moich chińskich studentów nauczyłem się w takich sytuacjach
mówić very original. Kiedy więc zapytali, czy smakują mi
yuebing skorzystałem z bezpiecznej frazy.
-Mark, my też ich nie lubimy!
-To dlaczego można je wszędzie kupić?
-Siła tradycji!!!

Chiny od góry do dołu,Marek Pindral

Nadwyżka obcokrajowca

Chiny
To tak jakby pałeczkami do ryżu próbować
przenieść plażę w dwa dni.
Czasami mam wrażenie, że zobaczyłam,
posmakowałam i przeżyłam więcej niż
przeciętny Chińczyk w ciągu kilkudziesięciu lat.
Wzdrygamy się, gdy o historii Polski pisze Brytyjczyk,
o Gombrowiczu Amerykanin. Wydaje nam się, że to niemożliwe,
żeby obcy wiedział więcej, poznał niuanse i zależności.
Ile wie o swoim kraju mieszkaniec Opola, Warszawy lub Przemyśla?
Konfucjusz mi podpowiedział: Znajdź zajęcie, które kochasz,
a nie będziesz już nigdy więcej pracować.

Pistacja w krainie smoków,M.Błońska&A.Chimiak

Mądry wybór

DSC09300
Język chiński nie został oparty na alfabecie.
Tworzą go na ogół znaki wywodzące się z dawnych obrazków.
Trzeba przyznać, że języki posługujące się alfabetem są
bardziej racjonalne, a pomysł wiązania liter tak,
by tworzyły słowa, jest niewątpliwie mądry.
Gdyby komputer miał zaprojektować język,
to z pewnością wybrałby alfabet,
natomiast ludzie posłużyliby się obrazkami.

Połykając chmury,A.Zee

Dylemat

lina
– Co zrobimy z ta smarkulą,
która nie widzi tego, co widzi każdy,
za to widzi coś, czego nie widzi nikt ?
Li Mei podczas pokera nie widziała
ani asa, ani pika, ani karo.
Dostrzegała nad głowami graczy światło,
którego kolor wskazywał stopień uczciwości.
Cynobrowa aureola oznaczała oszusta.
Żółta przygodnego szachraja.
Przeźroczysta człowieka nieskazitelnego.
To normalne, bo postępowanie ludzi przyzwoitych
nie pozostawia po sobie smaku, jak woda.

Tajemnica pani Ming,E-E.Schmitt

Szczęśliwy smok z Chin

Szczęśliwy smok z Chin

W 1896 roku tygodnik „Wędrowiec” napisał,
że pojazd dwukołowy, znany w od 4000 lat
w Państwie Środka nazwano „szczęśliwym smokiem”.
Szczególnie chętnie z tego „zwierzęcia” korzystały kobiety.
Ale nie zanurzajmy się aż tak daleko w historię roweru.
W XVIII wieku w Europie rower to zaledwie rodzaj wąskiej
ławeczki na dwóch drewnianych kołach.
I tak próby wynalezienia jakiegoś środka lokomocji,
który „nie jedząc obroków” przenosiłby człowieka
z miejsca na miejsce, nie ustawały. W 1813
leśnik z Badenii wymyślił wreszcie kierownicę,
chociaż jadący nadal odbijał się nogami.
I tak „drajzyna” przez starszych nazywana była
„koniem modnisia”, na którym jadąc, chodzić
pieszo trzeba. Ale już w 1869 roku bracia z Paryża
założyli fabrykę bicykli, zwanych też welocypedami
lub wręcz kołowcami. Jaki jazgot musiały robić takie
wehikuły z drewna i żelaza, robiące straszny raban
na kocich łbach ówczesnych bruków. Takie warunki
nawierzchni spowodowały określenie „trzęsikości”.
Marzenia o szybkości wiązały się z powiększaniem
przedniego koła. A że siodełko znajdowało się nad
przednim kołem, bicykl był wywrotny i niebezpieczny.
W końcu te poszukiwania przerwali definitywnie
Anglicy:
– przerzucili napęd z łańcuchem na tylne koło
– wprowadzili koła o równej średnicy i ramę z rur
John K. Starley rozpoczął produkcję pojazdów
o wyżej wspomnianych walorach pod nazwą
R O V E R, czyli wędrowiec, włóczęga.

Skąd my to mamy?,Maria Ziółkowska