choroba

Kapitał wymęczony

filozofowie
Karol Marks podczas pisania Kapitału
zmagał się z wieloma przeciwnościami.
W listach opisał je dość wymownie:
okropny katar, zapalenie oka, wymioty z żółcią,
reumatyzm, ostre bóle wątroby, kichanie,
zawroty głowy, uporczywy kaszel i niebezpieczne czyraki.
I to wszystko, nie wspominając o zapaleniu opłucnej i raku płuc.
Engels w swojej mowie pogrzebowej nad grobem filozofa
na Highgate Cemetery w północnym Londynie powiedział:
14 marca, kwadrans przed trzecią po południu,
największy żyjący myśliciel przestał myśleć.

4 lipca 2005 roku w Radio BBC Marksa,
ogromna przewagą głosów, wybrano największym
filozofem na świecie.

Księga zmarłych filozofów,Simon Critchley

Reklamy

Kamienna studnia

studnia
Znajdowałem chorobliwą przyjemność
w słuchaniu opowieści o miejscach,
których nigdy nie widziałem i o
których nigdy nie słyszałem.
Przez pewien czas polowałem na każdego,
kto mógłby mi opowiedzieć historię o tym,
gdzie się urodził i wychował. Chyba panował
wówczas deficyt na ludzi, którzy, jak ja,
zachęcaliby innych do opowiadania i chętnie ich słuchali,
bo wszyscy rozmawiali ze mną skwapliwie i uprzejmie.
Obce osoby dowiadywały się o mnie i szukały mnie,
żeby mi o sobie opowiedzieć. A były to historie
jak gdyby ludzie wrzucali kamienie do wyschniętej studni i,
dokonawszy tego, odchodzili zadowoleni.
Słuchałem z największą powagą, na jaką mnie było stać.

Haruki Murakami

Trzeba brać lekarstwo

Trzeba brać lekarstwo

Gdy w dzieciństwie dowiedziałem się, że cukrzycy,
by prowadzić w miarę normalne życie,
muszą przynajmniej raz dziennie robić sobie zastrzyk,
było mi okropnie żal. Wydali mi się na wpół martwi.
Literatura to dla mnie niezbędny lek, taki sam jak ten,
który chorzy przyjmują na łyżeczce czy w zastrzyku.
I niczym człowiek uzależniony od haszyszu, poszukuję odpowiedniego towaru.

Inne kolory, Orhan Pamuk