ćwiczenia z myślenia

Czego nie ma

zapakowane6
Od dziecka ćwiczymy mózg w nieustannym
generowaniu sugestywnych zależności.
Od pierwszych klas oczekuje się, że uczeń
będzie dostrzegał przyczynowo-skutkowe zależności
wcześniej niż nauczy się liczyć do dziesięciu, sylabizować czy czytać.
Skoro umiejętność szukania skojarzeń jest tak wysoko
ceniona, nic dziwnego, że ćwiczymy się w umiejętności
dostrzegania zależności, mniejszą wagę przykładając
do ryzyka, że dostrzeżemy nieistniejącą zależność.
Problem ulegania złudzeniu istotnych zależności tam,
gdzie tych zależności nie ma, dotyka zarówno
przeciętnego Kowalskiego,jak i naukowców.
To jeden ( z pewnością nie jedyny) z powodów, dla których
zasypywani jesteśmy śmieciowymi odkryciami o cudownych
właściwościach diet, substancji, strategii.

Odkrywać!Ujawniać!Objaśniać!,Przemysław Biecek

Japońszczyzna

deski sceny
Rzecz sprowadza się do tego,

że najlepsze miejsce to takie,
w którym nic nie ma.
W języku japońskim wyraz KATARI może oznaczać
„mowę”, „opowieść”, ale zapisany innym znakiem,
choć brzmi tak samo, oznacza „oszukiwanie”, „zwodzenie”, „oczarowanie”.
Jak Japonia długa i szeroka wszędzie pobudowano mnóstwo
„obiektów bezużytecznych” nazywanych „obiektami wielofunkcyjnymi”.
Teatr to nie jest coś ustalonego, czego doświadczają tylko widzowie,
którzy przyszli obejrzeć przedstawienie; To jest wspólne przeżywanie
określonego czasu przez wszystkie osoby znajdujące się w danym miejscu.
Miejsce teatralne nie jest czymś, co istnieje wcześniej, lecz, tym,
co dopiero powstaje, rodzi się w czasie spędzonym razem –
to właśnie znaczy akt twórczy.
Wszystkie budynki są teatrami!

Czym jest teatr,Tadashi Suzuki

Połowy

Połowy

Obok Karusi wylądował Piaskowy Wilk
w złotej chmurze piasku.
– Idę popływać – powiedział.
– Aha – odpowiedziała Karusia.
Piaskowy Wilk usiadł i patrzył na falujące morze.
– Przecież miałeś pływać – stwierdziła Karusia.
– Miałem. Ale czekam – odparła Wilk.
– A na co? – spytała zaciekawiona Karusia.
– Na właściwy moment. Na tę krótką chwilę,
w której wszystko zawsze dzieje się, na ułamek sekundy
między tym co było, a tym co dopiero ma być.
– No i kiedy się doczekasz? – zapytała Karusia.
Piaskowy Wilk wziął głęboki oddech.
Napełnił się jednym słowem – teraz.
I wtedy jakby eksplodował jak złota rakieta i
wylądował w morzu.
Kiedy Karusia wybrała się na łowienie ryb
z tatą, wreszcie padło długo oczekiwane słowo-
gotowe.
– A teraz zabieramy się za tę ogromną rybę –
oznajmił tata.
– Naprawdę?- zwątpiła Karusia
– Pewnie że naprawdę. A co? – zwątpił tata.
– Pomyślałam tylko, że nie powinno się
mówić teraz, jeśli ma się na myśli coś innego!
– Przyznaję, że zawsze trzeba mówić to, co naprawdę
ma się na myśli.

Piaskowy wilk i ćwiczenia z myślenia, Asa Lind