czaszka

Wyciszanie

naczynia
Co na świecie? Co zawsze Psuło się i psuje
A ile popsutego kto to porachuje
Psuje się dłoń prowadząc po papierze pióro
Psujesz się każda czaszko
Gnijesz wszelka chmuro
Usychasz każdy listku z kosmicznego drzewa…
Psujesz się boś powszechna gnijesz boś wszelaka
I wiele razy gnijesz boś też wieloraka

Uniwersalny język miałaś już go nie masz
Jakże mi cię żal czaszko wszelka czaszko niema
Psujesz się ślepa czaszko powszechny języku
Każde słowo gnijące wszelki nasz słowniku…
A tam już nic twojego wszystko jest pospołu
W uniwersalnym mroku powszechnego dołu
Gdybym miał język w czaszce własny i jedyny
Ale ja jestem czaszko z tej co wszyscy gliny

I w tej mogile wspólnej gdzie kość o kość zgrzyta
Mój każdy język wszystkich o każdego pyta

Jarosław Marek Rymkiewicz