Czechy

Utopcy Unii

anioly
W 2000 roku w rzece March utopiło się osiemnastu Hindusów.
Chcieli przepłynąć ze Słowacji do Czech.
Wyposażeni w noktowizory LUCIE i kamery termowizyjne SOPHIE
rekruci w liczbie dwóch tysięcy dwustu patrolują granicę.
Nie wolno im ani strzelać ani grozić.
Osiemdziesiąt pięć tysięcy nielegalnych ze
stu osiemnastu krajów ujęto dopiero po WNIKNIęCIU.
Większość jednak z RADOŚCIĄ daje się złapać.

Na granicy autriackiej,Florian Klenk

Zakochanie

rozwiew.jpg
Żyję w czasach, które uwielbiają numery
W epoce, która kocha się w liczbach
Od dzieciństwa miałem swój numer aktu chrztu
Mieszkałem w domu oznaczonym numerem
Kiedy rosłem zmieniały się numery moich butów
Nawet majtki oznaczone były liczbą
Miałem swoją wysokość zaznaczoną na futrynie
Miałem numer piłkarskiej legitymacji
Numer świadectwa maturalnego
Numer rękawic i kapelusza
Ale wszystkie te numery dawali mi inni
Ja sam dla siebie nie miałem numeru
Lubiłem dwójkę, ósemkę i czwórkę
Wiedziałem że wystarczy uwierzyć w dwójkę i ósemkę
A gdzie tylko zamieszkałem zawsze
Znajdowała się jedna z tych cyfr…

Kim jestem,Bohumil Hrabal

Scenariusz

scenariusz
Małe dziecko pracuje według scenariusza,
który samo sobie przygotowało, nie mówiąc
o tym rzecz jasna nikomu innemu.
Nie znosi improwizować, uwielbia ład.
Z tym, że tylko swój własny.
Nieustannie protestuje:
„Tak nie!”, „To nie!”.
Pozostawia innym bardzo małą przestrzeń do tego,
aby mogli odsapnąć.

Podróże konika morskiego,Petr Šabach

Surowce wtórne

tasiemiec
Zdeněk Matěj Kuděj przełożył na język czeski Tarzana.
Podróżował i należał do bohemy gdzie prym wiódł Jaroslav Hašek.
Gdy powrócił z dalekiej Ameryki wyciągnęli mu
w szpitalu dziewięciometrowego tasiemca.
Niespotykany egzemplarz zakonserwowano w spirytusie.
Ordynator Szczygieł przekazał go uroczyście
miejscowej szkole.
Kiedy w maju czterdziestego piątego
przyjechała do miasta krasna armia
oficerowie zamieszkali w szkole.
Wojna dla nich skończyła się
w gabinecie biologicznym.
Pili spirytus konserwujący zwierzęta.
Komendant z z tasiemca zrobił sobie wąsy.

Gmina,Miloš Doležal

Wolny czas

wolny czas
Tendencja do uginania się przed silniejszym
przeciwnikiem niekoniecznie świadczy o słabości.
Metafizyczne podejście skłania do traktowania aktów
przemocy jako zjawisk efemerycznych.
Wtedy napotykamy miejsca gdzie sprzedawca biletów jest
wybitnym znawcą teatru elżbietańskiego i
gdzie zamiatacz ulic jest autorem komentarza do Anaksymandra z Miletu.
Może marzenie Marksa o epoce odznaczającej się
nieskończoną ilością wolnego czasu jest coraz bliższe.
Bezrobotny inteligent ma coraz więcej czasu
na snucie prywatnych myśli, a państwo dalej może
pomnażać swoje wysiłki zmierzające do zatarcia wszelkich śladów indywidualizmu.

Utz, Bruce Chatwin

Jest nadzieja

Jest nadzieja

Mariusz Szczygieł nauczył mnie myślenia o
„miłości niebiańskiej” nie mającej nic wspólnego
z Bogiem. To przyziemna „miłość nie z tej ziemi”.
Gdzie to jest możliwe ? To po prostu Czesi, którzy
zostali stworzeni, żeby Polaków wprowadzać
w dobry nastrój.
Od lat zanurzam się w Železný Brod w Ceskim Raju,
by gawędzić z Jaruszką i Arnostem na tematy jak
przystało hrabalowskie. I nikt mnie nie przekona
do lepszego skoku w nurty rzeki, jeśli mogę
zagłębić się w Izerę !