czytelnicy

Konsekwencje druku

księgarnia2.jpg
KSIĄŻKO
jeśli przebiegłość twa / Da ci z mądrymi przystawać/
Głupki nie będą ci gadać / Że tobie piątej klepki brak/
Lecz gdy noga powinie się tak / Że dostanie cię idiota/
Ledwie w jednym mgnieniu oka / Ujrzysz że nic nie pojmuje/
Choć mózgownica mu buzuje / By dowieść jaka tęga głowa/
DOŚWIADCZENIE
naucza wszak / Że kto właściwe drzewo chwyci/
W chłodnym się cieniu będzie byczył …
Ucz że rzecz to nader głupia / kiedy człowiek szklany ma dach/
Zaraz do ręki kamień brać / Żeby w sąsiada rzucać/
Spraw niechaj rozumu słucha / I w dziełach które układa/
Na samiuśkich palcach chadza

Przemyślny szlachcic don Kichot z Manczy,tłumaczenie Wojciech Charchalis

Reklamy

Mnożenie

EPSON DSC picture
By uzyskać dziesięciostronicowy tekst,
z pięćdziesiąt razy włączam drukarkę.
Unicestwiam tuzin drzew.
Mój komputer nie eliminuje etapów pośrednich.
Mało tego – jest ich jeszcze więcej niż kiedyś.
Korzystając z komputera, drukuję tekst, na który
nanoszę poprawki, zapisuję nową wersję, którą znów drukuję i tak dalej.
Gdy piszę scenę filmową i mam opowiedzieć ją na sześciu stronach,
lubię mieć te stronice przed oczami, by ocenić tempo akcji,
wyłowić dłużyzny. Muszę je wydrukować i rozłożyć przed sobą.

Nie myśl że książki znikną,Umberto Eco

Umieranie książek

książka
-Czy wie pan, jakie najczęściej stawiane jest
drugorzędne pytanie XX i XXI wieku?
– Koniec historii?
– Historia się rozpuściła.
– Czy nadszedł kres książki ?!!!?

Najpierw umarła na kamieniu.
Potem na tabliczkach glinianych.
Następnie w zwojach na pergaminie.
W końcu umrze na papierze.
Rozmowa toczyła się w gabinecie
wicedyrektora muzeum Rijk w Amsterdamie.
W gabinecie stał wygodny fotel obity czerwonym pluszem,
z tych, które w Utrechcie nazywano z „uszami”, to znaczy,
można było oprzeć głowę i zdrzemnąć się.
Gość chciał usiąść na tym fotelu, ale gospodarz zapytał:
– Nie chcesz chyba usiąść w tym fotelu?
– Dlaczego?
– Dlatego, że to jest fotel do umierania.
– Jak to?
– Ktokolwiek dotąd w nim siedział, umierał.
I gospodarz złapał pierwszą książkę, która wpadła
mu w rękę i rzucił ją na fotel. Książka upadła na fotel i znikła.
-Okropne! Czy ty też umrzesz, jeśli usiądziesz w tym fotelu?
– To nie dotyczy właściciela fotela.

Papierowy teatr,Milorad Pavić