dialog

Fuga w kabriolecie

komponowanie
Pewnego popołudnia, dwaj panowie
wsiedli do kabrioletu i …
wyruszyli na Champs-Élysées.
Delacroix wypytywał Chopina szczegółowo o teorię muzyki:
A on wyjaśniał mu, na czym polega harmonia i kontrapunkt.
Tłumaczył dlaczego fuga jest czystą logiką muzyki.
Twierdził, że ten, kto opanował fugę, poznał elementy
wszystkich przyczyn i następstw w muzyce.
Wypiwszy coś przy Etoile, pojechali z powrotem na Square d’Orleans.

Chopin, Adam Zamoyski

Analfabestia

taniec2
Tańca nie daje się pisać.
A jednak dla współczesnych antropologów kultury taniec
wydaje się ważnym elementem budowania ludzkiej cywilizacji,
tymczasem dla analityków życia kulturalnego ma znaczenie drugorzędne.
Taniec jest tematem interesującym jako pewien model myślenia o
kulturze i człowieku jako bycie kulturowym, ale już nie ma znaczenia
w życiu psychicznym, politycznym i duchowym społeczeństw.

Jadwiga Majewska,My, Taniec

Odnalezione i zagubione

iskra
jedno Ty ubrane w tyle tego?
ja w Ty?
Ty w my?
Ty jedno w tylu ty?
ty, nie wiem nawet które,
tyle tyle tego ty
ty wijące bluszcze, płynące głosem mlekiem krwią
ty stające przede mną domem,
tłukące głowa o ścianę,
wpadające w słowo, dziecinne proste
ty spod cegły wyłażące karaluchem,
biegnące chmurami i
po telefonicznych drutach
ty, które pisze wiersz
ale
go nie prowadzi
do puenty

Krystyna Miłobędzka

Pamięć stajni

koń
Konik i Michał tworzyli parę.
Gdy wieczorem się kładli, bowiem
Michał też spał w stajni, wdawał się
w rozmowę, ale bardzo rzadko, ze swoim koniem.
– Hej Czarny – rzekł Michał wyciągnięty wygodnie
na kocu u drzwi stajni –
zauważyłeś, kogo dziś wieźliśmy dzisiaj do Zakopanego?
Ten pan i ta pani kazali się z Nowego Targu zawieźć właśnie
o tej porze piętnaście lat temu. Wiesz ile dali?
Piętnaście reńskich !
Michał Bajuka milczał przez chwilę, ponieważ długie zdanie go zmęczyło.
– Ten powiedział mi dziwne słowa: Wyście byli początkiem naszego szczęścia.
– To dziwne słowa, co Czarny?
I Michał Bajuka, zmęczony tak długa rozmową,
obrócił się do ściany i zasnął.

Szkice nie znane,Jaroslav Hašek

Dialog

Dialog

Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
Jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej – skoczyć, dopaść.

Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich równocześnie.
Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.

Religia nie religia –
byle przyklęknąć na starcie.
Ojczyzna nie ojczyzna –
byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek.
Potem już pędzi sama.
Nienawiść. Nienawiść.
Twarz jej wykrzywia grymas
ekstazy miłosnej.

Ach, te inne uczucia –
cherlawe i ślamazarne.
Od kiedy to braterstwo
może liczyć na tłumy?
Współczucie czy kiedykolwiek
pierwsze dobiło do mety?
Porywa tylko ona, która swoje wie.

Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
Ile stronic historii ponumerowała.
Ila dywanów z ludzi porozpościerała
na ilu placach, stadionach.

Nie okłamujmy się:
potrafi tworzyć piętno.
Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
Trudno odmówić patosu ruinom
i rubasznego humoru
krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.

Jest mistrzynią kontrastu
między łoskotem a ciszą,
między czerwoną krwią a białym śniegiem.
A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
motyw schludnego oprawcy
nad splugawioną ofiarą.

Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
Jeżeli musi poczekać, poczeka.
Mówią, że ślepa. Ślepa?
Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość
– ona jedna.

Wisława Szymborska