duma

Barbarzyńskie media

na chwilę.jpg
Hunowie, Wandalowie, Wizygoci, Longobardowie ITD !
Trudno je sobie wyobrazić.
Jednak wkład tych ludów w nasze wakacje był
cenny pod względem leksykalnym.
Z nich czerpią mass-media:
– INWAZJA Z PÓŁNOCY! 38-kilometrowy kolejki na przejściach alpejskich
– PÓŁNAGIE HORDY zalewają Wenecję!
– WANDALSKI SZAŁ wywraca do góry nogami dworzec we Florencji
– Capri mówi nie NOWYM BARBARZYŃCOM
– SPALONA ZIEMIA po świętach wielkanocnych w Emilii-Romagnii
Co nas różni??? Owe ludy ubierały się od nas lepiej!
Już PIEŚŃ O NIBELUNGACH stanowi kronikę pokazów mody.
Przed wyruszeniem komitywy /liczące zawsze tysiące członków/.
nakładały na siebie, najcenniejsze, rzadkie, importowane tkaniny,
zadziwiające klejnoty, hafty, welony, płaszcze, hełmy, tarcze.

Krótka historia wakacji,Fruttero&Lucentini

Reklamy

Zważ

bezmyslnie
Bogacz Ouyang Ying wróciwszy z długiej podróży
zastał w domu bezgłowe ciało swojej żony
i ku własnemu zdziwieniu przyznał się do morderstwa.
Zanim go stracono pewien oglądacz zwłok dał znać
że kiedy wynoszono trumnę mamkę bogacza
była lekka jakby chowano w niej ducha
Wygrzebano więc trumnę która zawierała odciętą głowę żony
W domu bogacza znaleziono całą żywą kobietę
i była to rzekomo zabita żona
U jej rodziców dokopano się pieniędzy
wziętych za fałszywe świadectwo
WSZYSTKICH STRACONO
Cudem ocalony Ouyang Ying nieprędko się przyzwyczaił do myśli
że to nie on zamordował swoją żonę
Stąd wnioski:
– Staraj się dobrze poznać ciało swojej żony
nie tylko twarz i charakter
– Trumnę przed pogrzebem dobrze zważ aby się nie wydawała
zbyt lekka i w razie potrzeby włóż do środka trochę kamieni

Kto uderzy w gong,Robert Stiller

Nienaukowe myślenie

co lubisz
Niebo jest to coś,
co oddziałuje na wszystko i
nie miesza się do niczego…
Człowiek Szlachetny wie o tym.
Rośnie bez ograniczeń, z otwartym umysłem,
przyciąga wszystko do siebie.
Pozwala by złoto leżało ukryte w górach,
a perła na dnie morza.
Długie życie nie jest dla niego
powodem do radości, a wczesna śmierć do smutku.
Zwycięstwo nie napawa go dumą, ani przegrana – wstydem.
Gdyby miał całą władzę świata, nie uważałby jej za swoja własność.
Gdyby podbił wszystkie kraje, nie wziąłby ich dla siebie.

Droga Chuang Tzu

Zafoliowane

kolekcja Fibaka
Na powierzchni około dwudziestu metrów zmagazynowano kolekcję Fibaka.
Zbiór został sprowadzony na nazwisko Józefa Grabskiego, który współpracował
z Barbarą Piasecką-Johnson i wydawał periodyk naukowy Artibus et historiae,
pod szyldem założonego przez niego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Sztuką/IRSA/.
W ten sposób reklamował i podnosił cenę obrazów. Jan i Grażyna Kulczykowie chcieli
kupić tą kolekcję. Nic z tego nie wyszło. Zbigniew Legutko próbował sprzedać ją
koncernowi Daewoo, ale Fibak nie dał zgody. Potem już tylko sprzedawał zbiór na
sztuki. Pochodzące z niej perełki wystawiał w poznańskiej Bażanciarni Magdy Gessler.
Polskie kolekcjonerstwo to nie tylko Wojciech Fibak i Krzysztof Musiał.
Posiadamy w kraju ciekawe kolekcje sztuki, które jednak nie zostały do tej pory
nigdzie szczegółowo opisane, ani udokumentowane.
Oczywiście grupa prywatnych kolekcjonerów woli pozostać anonimowa,
jednak wielu z nich chętnie udziela wywiadów, jak i też udostępnia swe prace na potrzebę wystaw.

Przygoda bycia Polakiem,Janusz Miliszkiewicz

Aszani ana

duma
Taksówkarz zażądał pięćdziesięciu funtów egipskich.
Zaproponowałem, że zapłacę trzydzieści.
Na stacji taksówkarz skłonił się przede mną,
nalegał, by zanieść moją torbę, torował drogę
przez tłum, znalazł właściwy peron, a nawet sektor,
gdzie miał się zatrzymać wagon sypialny.
Za dodatkowe przysługi dałem mu pięćdziesiąt funtów.
Taksówkarz wyjął portfel i wydał mi dwadzieścia.
Wtedy spróbowałem oddać mu resztę.
Taksówkarz dotknął dłonią serca, machnięciem pokazał,
że nie chce napiwku. On i ja chcieliśmy wyjść z twarzą
z całej sytuacji. Można rzec, że goniłem go, aby przyjął napiwek.
W końcu wypowiedziałem właściwą formułkę: aszani ana/dla mojego dobra/.
Taksówkarz wziął pieniądze, jakby były niczym.

Safari mrocznej gwiazdy,Paul Theroux

Poezja z podeszwą

szewc
Jest w Atenach poeta-szewc.
Znajdziecie go na ulicy Aghias Theklas.
W jego sandałach deptali przez życie:
John Lennon, Gary Cooper, Sophia Loren.
Szewc pisał poezję będąc oficerem w wojsku.
Chcieli go do radia, ale nie chciał pisać dla cenzury.
Wrócił do ojca, który był szewcem.
Teraz jego syn jest malarzem, dramaturgiem i szewcem.
W jego sklepiku kupowali Beatlesi.
Kiedy syn zapytał go dlaczego nie wziął autografów odparł-
A dlaczego oni nie wzięli mojego?.
Stavros Melissinos rozdaje tomiki poezji
czasami z autografem.

Poznaj miasta w 48 godzin,Traveller