dylematy

Kontekst

dasz-rade
Wcześniej czy później musisz pogodzić się z faktem,
że nigdy nie będziesz Sławomirem Mrożkiem
ani Różewiczem, ani Gombrowiczem, ani Iwaszkiewiczem.
Przed nami było Wielkie Pokolenie.
Był Repertuar. Były Teksty.
Poruszano wielkie problemy moralne, egzystencjalne,
konflikty na linii Bóg-Człowiek.
Dramatopisarz miał godność.
Znaczył wiele.
Byli Reżyserzy:Kantor, Grotowski. Wielcy Reformatorzy Teatru.
Być może tak jest, że nadeszło pokolenie puste,
miałkie, bez wyrazu. Geny się zepsuły.
Tamci płonęli ogniem tak mocnym, żywym, że po nich knot tylko.
Jesteśmy zepsuci, niedorobieni, jałowi.
Piszemy na zlecenie, piszemy jeden tekst za drugim,
piszemy na zamówienie, pracujemy jak Szekspir, jak Lope de Vega.
Wielu, wielu przed Mrożkiem, Różewiczem, Iredyńskim,
z tą różnicą, że nie jesteśmy Szekspirami.

Artur Pałyga

Słucham

psiarniaFaszyzm to coś, przed czym uciekam,
to zatrute ciasną nienawidzącą wspólnotą powietrze.
To wynaturzona narodowość w epoce,
w której naród staje się czymś niezrozumiałym i anachronicznym.
Narodowość jako choroba, narodowość jako naczynie resentymentu,
wspólnota wykluczająca INNEGO, niezależnie od kryterium,
dla czy według którego staje się on » innym «.
Faszyzm to religia negatywnego Boga –
to RELIGIA KOZŁA OFIARNEGO palonego dla Boga.
Kultu własnej lepszości przez zabicie tego ofiarnego kozła.

Krystian Lupa

Skoro nie wiem

ryby.jpg
Chuang powiedział:
Popatrz jak swobodnie te ryby śmigają i
skaczą w wodzie:
To jest ich szczęście.
Skoro nie jesteś rybą, to skąd wiesz,
co daje szczęście?
Skoro nie jesteś mną,
to skąd możesz wiedzieć,
że ja nie wiem, co daje rybom szczęście?
Jeżeli ja, nie będąc tobą,
nie mogę wiedzieć tego,
co ty, to znaczy, że ty sam, nie będąc rybą,
nie możesz wiedzieć, co wiedzą ryby.

Chuang Tzu

Naturalna przesada

grawitacja muzyczna
Większość dzieci chciałaby być dorosłymi,
a większość dorosłych chciałaby wrócić do dzieciństwa.
Dzieci mogą sobie wyobrażać, że dorosłym wszystko wolno,
że nikt ich bez przerwy nie kontroluje i rozkazów nie daje.
Dorośli z kolei tęsknią nieraz do beztroski życia dziecinnego,
kiedy to – przynajmniej w cywilizacji europejskiej – wszystko jest
nam bez wysiłku dane, czujemy się bezpieczni i chronieni, i nie musimy się
kłopotać o pieniądze, zatrudnienie, podatki, groźbę wojny ani o dzieci.
I jedni, i drudzy nadzwyczaj przesadnie oceniają pożądane dobra.
Dorośli przecież są nieporównanie mniej wolni, niż dzieci mogą sobie
wyobrażać, a dzieci więcej cierpią i więcej boją się niebezpieczeństw,
aniżeli pamiętają później.

Leszek Kołakowski

Zejście z drzewa

wieczór
Leszek Kołakowski kilka lat przed śmiercią powiedział,
że przestał dawno temu czytać dwa rodzaje książek:
jeden rodzaj,który udowadnia istnienie Boga, i drugi,
który dowodzi Jego nieistnienia.
Jak wiadomo, na starość nawet diabeł
zaczyna uprawiać pewne praktyki religijne.
Mój stary stał się człowiekiem religijnym po doświadczeniu w Nigerii.
Raz do bungalowu włamali się napastnicy.
Zabili kolegę, stary był w kiblu.
Przez małe okno wyszedł i puścił się biegiem do buszu.
Tam wdrapał się na drzewo, przywiązał się paskiem i
spędził najważniejszą noc życia.
Zszedł z drzewa jako człowiek głęboko wierzący.

Zawsze nie ma nigdy,Jerzy Pilch