dzielnice

Kiedy czuję się uczniem

rozklad-jazdy-2
Myślę o moich wrażeniach z odwiedzania
kameralnych szkół w Danii i Holandii.
Kiedy myślę o pomysłach na mądre odkrywanie
świata przypominam sobie prawie nauczone na pamięć
lektury alternatywnych edukacji.
Kiedy wracam do przestrzeni szkolnej widzę takie
zapuszczenie i taką niewydolność, że natychmiast muszę
grać albo wyprowadzić psa, albo czytać mądrych ludzi
bardzo odległych od dzisiaj!
Gdyby ktoś zapytał mnie o współczesną edukację to powiem tak:
chroń się, miej pasję, czytaj, miej przyjaciół,
ale nigdy nie pozwalaj na głupotę, niewiedzę i patrz
jak świat/kraj/dzielnica/szkoła/rodzina ciągle ciebie potrzebuje !!!

Sprywatyzowana Warszawa

podwórko1
Wiedzieliśmy, że Cyran prowadzi piekarnię i
wystarczyło powiedzieć: trzeba iść do Cyrana.
Tam nie było anonimowych sklepów, warsztatów,
tylko konkretni ludzie.
Mieliśmy naszego ślusarza, stolarza, szewca.
Mieszkania na naszej ulicy nie były anonimowe.
Nie miałem pojęcia, kto ma jaki numer posesji,
ale doskonale znałem nazwiska właścicieli.
Kiedy coś się zepsuło, mama nie mówiła, że
ma przyjść szklarz albo ślusarz, tylko wymieniała
nazwisko osoby. Mam szczególny stosunek do Grochowa,
bo to pejzaż mojego dzieciństwa.

Jerzy Radziwiłowicz