dzikie zwierzęta

Bądź poważny

mysliwy1
Jego głównym zajęciem była praca dla Wildlife Services.
Był rządowym traperem, zatrudnionym przez Amerykański Departament Rolnictwa.
Utrzymywał się z zabijania kojotów.
Choć był agentem śmierci, nie mordował bezsensownie.
Eliminował tylko te kojoty, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie.
Był przekonany, że gdyby jego profesja nie istniała,
farmerzy hodujący bydło i owce wzięliby sprawę w swoje ręce,
podkładając truciznę lub zastawiając pułapki,
które zabijałyby wszystkie zwierzęta w okolicy.
Ludziom wydaje się, że mogą przywłaszczyć sobie ziemię i
bogactwa dziczy, nie oddając nic w zamian.
Dzikie zwierzęta żyją z tego, co ludzie biorą dla siebie i czym nie chcą się dzielić.
Człowiek staje się najgroźniejszym drapieżnikiem, mówiącym: „Po prostu je zabijmy”.

Kojot Charlie,Shreve Stockton