Einstein

Bezużyteczna zabawa

bezdroże
Mógłbym powiedzieć o sobie, że nigdy nie pracowałem!

Dlaczego? Bo, nie odróżniałem bycia w pracy, od bycia poza nią.
Nie jestem pracoholikiem, ani bezrobotnym, ani zrównoważonym …
To, co zawsze mnie pochłaniało to ZABAWA !
Zabawa, którą obserwuję od wielu lat u syna Ksawerego.
Pochłonięcie wszystkim, co jest związane z TU_i_TERAZ!
Nie ma dziedziny, która by się do tego nie nadawała.
Moim ulubionym przykładem jest główny bohater powieści
Johna Irvinga „Regulamin tłoczni win”.
Dla mnie dziedziną, która wysyła mnie w „Kosmos” jest muzyka!
Nie potrafię stworzyć /oczywiście przesadzam/ spektaklu,
który nie pożądałby muzycznego wsparcia.
Moim ulubionym opisem zapotrzebowania na muzykę jest stwierdzenie
Stevena Pinkera /autora Jak działa umysł/, że muzyka jest
SERNIKIEM DLA UCHA, mającym na celu łaskotanie
OBWODÓW PRZYJEMNOŚCI W MÓZGU,
tak jak wiele niepotrzebnych tłuszczów i olejów.
MUZYKA JEST Z NATURY ZBYTECZNA!!!

The Thing with Feathers,Noah Strycker