empatia

Wiedza głęboka

relacje1
Nigdy nie zapomnę sformułowania:
„zajmuję miejsce w jej sercu”.
Bo niezwykle ważne są dla naszego rozwoju relacje z osobami,
z którymi łączy nas bliskość emocjonalna.
W takich związkach czujemy, że gościmy w czyimś
wewnętrznym świecie, w czyjejś głowie i w sercu.
Sieci neuronowe wokół serca i w całym ciele są
ściśle splecione z obwodami rezonansowymi mózgu.
Kiedy mamy świadomość wyczuwania przez inną osobę,
możemy rozwijać wewnętrzną siłę samoregulacji,
możemy być pomysłowi i przedsiębiorczy.
Serce to istotnie źródło głębokiej wiedzy.

Psychowzroczność,Daniel J.Siegel

Niepamięć

słoń
Prawdziwi filozofowie są niczym słonie,
które nigdy nie stąpną drugą nogą,
zanim pierwsza na ziemi mocno nie stanie.

Nie wierzyłem
Stojąc nad brzegiem rzeki,
Która była szeroka i rwista,
Że przejdę ten most,
Spleciony z cienkiej, kruchej trzciny
Powiązanej łykiem.
Szedłem lekko jak motyl
I ciężko jak słoń,
Szedłem pewnie jak tancerz
I chwiejnie jak ślepiec.
Nie wierzyłem, że przejdę ten most,
I gdy stoję już na drugim brzegu,
Nie wierzę, że go przeszedłem.

Most,Leopold Staff

Życie pisemne

korespondencja
Droga wiewiórko, jutro mam urodziny.
Obchodzę je pisemnie.
Czy mam ci przesłać pisemny tort?
PTAK
Drogi ptaku, zgoda.
Ale dokładnie opisz, jak smakuje.
WIEWIÓRKA
Odpowiedzią był gruby list i wiatr musiał mocno dąć,
by wepchnąć go pod drzwi wiewiórki.
Drogi ptaku, raczyłam się tortem słowo po słowie.
Najbardziej smakowały mi ujęte w nawias kasztany na parze
.
Oczywiście oprócz tego, wysłała w prezencie pisemny stolik
oraz ciepłą odręcznie pisaną czapkę na zimę.
Tego wieczoru napisali do siebie jeszcze walca,
od którego zupełnie zakręciło im się w głowach.

Urodziny prawie wszystkich, Toon Tellegen

Niepełnosprawni ?

Niepełnosprawni ??????????

Do bólu Beata Jaszczak uświadamia mi to,
co obserwuję na przykładzie Barki,
a również inicjatywy L’Abbé Pierre są dla mnie
drogowskazem żeby się nie nabierać na Wielkie,
tylko wsłuchiwać się w Małe.
„Mecenat” nauczył mnie pokory i zastanowienia,
kto jest w społeczeństwie prawdziwie s p r a w n y m,
by móc dzielić z innymi TAJEMNICE !
Jeśli ktoś nigdy nie dotknął Tajemnicy to proponuję:
Tadeusz Głowalę który w klapie
odświętnej marynarki nosi „Artystę malarza wielobranżowego”,
przypina ją do roboczego fartucha i podobno nawet do pidżamy,
jeśli ma wieczornych gości. Zaprzyjaźnia się z każdym,
kto zainteresuje się jego dziełem.
Malowanie nie jest dla niego źródłem zarabiania,
ale sposobem bycia w świecie.

Poświęcam ten wpis dla Roberto Innocenti

Odległość

Odległość

Córka króla Lenora zachorowała,
ponieważ zjadła zbyt dużo słodyczy.
Król starał się ją pocieszyć obietnicami:
-Dam ci wszystko, czego pragniesz
-Chcę Księżyca. Jeżeli dostanę Księżyc
wyzdrowieję
Król zebrał swoich doradców, by dowiedzieć
się jak spełnić prośbę córki.
Szambelan zwrócił uwagę, że przecież
królestwo zdobyło wprawdzie anielskie
pióra i niebieskie pudle, ale Księżyc jest
oddalony 35 tysięcy mil od Ziemi i jest
znacznie większy niż sypialnia księżniczki.
Rozczarowany król poszedł do maga.
Dokonał on wprawdzie wiele magicznych
sztuczek, ale nie potrafił wyczarować Księżyca.
Zresztą -powiedział- Księżyc jest dwa razy taki
jak pałac królewski i znajduje się 150 tysięcy mil
od Ziemi. Król liczył już tylko na matematyka.
Udało mu się przecież obliczyć kąt, pod jakim
rozchodzą się rozstajne drogi i cenę bezcennego.
Ale niestety stwierdzi,ł że nie jest wstanie obliczyć,
jak zdobyć Księżyc.
Rozczarowany mądrymi ludźmi, król zwrócił się
do błazna, żeby go pocieszył. Kiedy błazen poznał
przyczynę królewskiego zmartwienia, powiedział:
-Trzeba się dowiedzieć, jaki duży jest księżyc i jak
daleko się znajduje zdaniem księżniczki Lenory.
Kiedy błazen poszedł do sypialni księżniczki usłyszał:
-On jest trochę mniejszy niż paznokieć mojego kciuka,
bo mogę kciukiem zasłonić Księżyc. I jest tak blisko, jak
gałęzie za moim oknem, bo czasem zaplątuje się w nich
na górze.
Błazen pognał do królewskiego złotnika, by wykonał mały
złoty krążek, nawleczony na złoty łańcuszek.
Księżniczka wyzdrowiała prawie natychmiast.

Wiele księżyców, James Thurber