ewolucja

Strategia japońska

koty
Można powiedzieć, że jeśli ostatni człowiek na Ziemi
wyjrzy ze swojego bunkra, zobaczy kota, który cierpliwie
czeka przed wejściem na otwarcie lodówki.
Żadne teorie nie mają znaczenia.
Prawdziwe koty są surwiwalistami.
Doprowadziły tę umiejętność do rangi sztuki.
Jakie inne zwierzę może liczyć na karmienie nie dlatego,
że jest pożyteczne, że pilnuje domu albo śpiewa,
ale dlatego że kiedy się je nakarmi, to wygląda na zadowolone?

Kot w stanie czystym,Terry Pratchett

Reklamy

Grzybo_Branie

Pilobolus
Prowokacyjnie mówię, że w naszej cywilizacji wyłącznie
chodzi o mejozę, czyli podział komórkowy,
w którym zachodzi wymiana genów między dwoma osobnikami.
U bakterii nie ma mejozy, dlatego nie poszły wyżej w stopniu skomplikowania.
Mejozę wymyśliły grzyby – one są w ewolucyjnym rozgałęzieniu
zwierząt i od nich pochodzi człowiek.
Dlatego drożdże w budowie molekularnej są bardziej
podobne do człowieka niż rośliny.
Celem mejozy jest mieszanie genów, żeby uniknąć chowu wsobnego.
Musimy więc podobać się temu, kto jest inny.
Stworzyliśmy całą naszą kulturę po to,
żeby mogły się spotykać chromosomy od różnych osobników.

Piotr Słonimski

Wyzerowanie

detektyw
Żeby śledzić przebieg ewolucji,
nie potrzebujemy zegarów, które podają bieżący czas.
Potrzebujemy raczej stopera, dzięki czemu będzie można
obliczyć, ile minęło czasu. Radioaktywne zegary zostały
właśnie tak wyzerowane. Szczęśliwie dla nas jest sporo
naturalnych zegarów. Najszybszy zegar to pierścienie drzew i
datowanie radiowęglowe. Potrzebujemy jednak naturalnych zegarów
zdolnych odmierzać miliony i miliardy lat.
I mamy to szczęście, że natura obdarzyła nas takimi,
i dodatkowo stworzyła ich całkiem sporo.

Najwspanialsze widowisko świata,Richard Dawkins

Mniej znaczy więcej

Mniej znaczy więcej

Kariera idei ” mniej to więcej” rozpoczęła się
z chwilą odczytania pełnego genomu szympansa.
Pełen genom człowieka odczytano pieć lat wcześniej.
Porównanie wyposażenia genetycznego obu gatunków
miało wyjaśnić naszą wyjatkowość. Takich genów różniących
nas od szympansa znaleziono kilka (1,23 procenta!), ale
wyszło na jaw, że w toku ewolucji człowiek utracił znaczną
część genów, które u małp są wciąż aktywne.
Tak narodziła się hipoteza, że może wyłączając niektóre
„zwierzęce” funkcje, człowiek mógł wkroczyć na drogę
uczłowieczenia. Mając w sobie mniej zwierzęcia,
mógł zyskac coś, czego żadne zwierzę nie miało.

Momo sapiens, M.Ryszkiewicz