gimnastyka

Domiar słowa

po pracy
pożytek z ksiąg i książek
bywa rozmaity rano
po przebudzeniu wyskakujemy raźno z łóżka
(szkoda dnia!) bierzemy książkę
(jeśli takową mamy w domu) i zaczynamy gimnastykę
chodzimy z książką na głowie po jednej linii
pytacie państwo „jaką książkę”
tu chodzi nie o książkę ale o równowagę
stawiamy stopę za stopą nie przesuwamy bioder
z boku na bok odkładamy książkę na bok
„jaką książkę? ” może być Quo vadis Ogniem i mieczem
Johna R. R. Tolkiena Der Herr der Ringe (mit Anhängen)
Baudolino Stara baśń wszystko jedno
może być nominowana idziemy prosto z zamkniętymi oczami
rozkładamy ramiona na boki idziemy po prostej linii
bierzemy głęboki oddech.

Tadeusz Różewicz