goście

Słoneczna pieśń

słowik
Słowik obchodził swoje urodziny.
Ukrył łebek w piórach i pogardzał sobą.
-Wyglądam odrażająco- myślał.
Kiedy tylko usłyszał. że ktoś nadchodzi, wołał:
-Przerzuć prezent nad murem!
Goście przerzucali prezenty nad murem i czekali.
-Dobry prezent. Dziękuje bardzo.
odpowiadał słowik i przerzucał gościom przez mur tort.
Gdy ściemniło się zupełnie, słowik zaczął śpiewać.
Słowik śpiewał o słońcu, które dawno temu miało skrzydła.
Śpiewał też o księżycu, który pływał w rzece.
Pieśń słowika przekraczała mur i unosiła się na głowami gości.
Nagle pieśń się skończyła!
-To już koniec urodzin- powiedział słowik.
Znowu sobą pogardzał i ukrył łebek w piórach.
Goście wzdychali, mając nadzieję, że niedługo znów słowik będzie mieć urodziny.

Urodziny prawie wszystkich,Toon Tellegen