Grupa Paniczna

Linia życia

linia życia
Pod wieczór zmokły młodzian
przechadza się posępnie nad rzeką.
Zaczepia go Cyganka:
– Poczytam ci z ręki, jak się dowiesz,
co cię czeka, może się rozchmurzysz.
– I co, zapomniałaś, jak się czyta z ręki?
– Nic nie pojmuję, nie masz linii życia!
Pewnie, że nie mam. Nie wiedziałaś, że umarłym znika linia życia?
– To dlatego nie masz też linii serca ani głowy.
– Ale może mi powiesz, co to za bezkresna linia,
która zaczyna się między palcem środkowym a serdecznym,
ciągnie się wzdłuż ramienia, schodzi do pępka,
wychodzi poza mnie i pędzi środkiem drogi,
by złączyć się z linią horyzontu?
– To linia zapomnienia, muszę przyznać,
że nigdy nie widziałam tak pięknej!

Roland Topor