Holandia

Mieć na pieńku

boginka
Porucznika Budziła z Szuszu
który latał w Anglii na spitfire’ach
zestrzelili rok przed końcem wojny
nad Holandią podczas lotu bojowego
przeżył w niewoli
Po powrocie do domu
poszedł bohater Imperium Wielkiej Brytanii
prosto do rąbania drzewa w karkonoskich lasach
w brygadzie z nim pracował milczek Niemiec Karl
Kiedyś sobie na porębie smarowali chleb smalcem
Karlowi wymsknęło się jak podczas wojny w baterii
przeciwlotniczej zestrzelił w czterdziestym czwartym
angielski samolot – A gdzie? – zapytał milczka Budził
– W Holandii koło Hagi – i spadł porucznik z pieńka
– To od dzisiaj wieczorem nacierasz mi plecy spirytusem

Gmina, Milos Dolezal

Reklamy

Już nie

zadawnione
a jednak zastanawiam się, jak bym poprowadził
swoją ścieżkę wykształcenia dzisiaj.
Pomysł oczywisty to, nie nabieraj się na uczelnie stacjonarne.
To tak smutne i hamujące miejsce, że aż strach zaglądać.
Wyjechać i pracować?
Potem rozglądać się, co oferuje świat?
W mojej dzielnicy stale mieszam się
z Chińczykami, Szwedami, Norwegami.
Każdy ma psa, tak jak ja!
To tylko Uniwersytet Medyczny.
Moje miasto zaczyna obrastać w chętnych do studiowania.
Czy na świecie jest tak drogo?
Czy my jesteśmy tak tani?
Z przeprowadzonych rozmów wynikało,
że jesteśmy warci więcej niż …
I tu jest pytanie – jakość czy oszczędność?
Obcokrajowcy twierdzą, że jakość.
Jestem dumny z Poznania !!!

Wydry i Addy

wydra
Podglądał je na Szetlandach.
Miał nawet oswojoną wydrę, z którą nurkował.
Potem ratował wydry w Holandii.
Kiedy zamarzały kanały jeździł po nich na łyżwach
i liczył wydry. Kiedy wydry wyginęły Addy i jego fundacja
zaczęła się domagać reintrodukcji.
W kanałach płynęła zatruta woda z Renu.
Ostatnie bagna osuszono i zamieniono na pastwiska,
a kraj został pocięty autostradami.
Fundacja Ochrony Wydr postanowiła to zmienić.
Miejsca gdzie od wieków wydobywano torf,
olbrzymim nakładem kosztów zaczęto zmieniać na bagna.
Ale do dziś w parku Aqualutra wydry zajadają ryby morskie
złowione na dalekich wodach Atlantyku.
W Polsce na szczęście mamy całą masę wydr.

Kuna za kaloryferem,A.Wajrak&N.S.Fernandez

Pełna pustka

nie Bosch
Czy można zdecydować się na organizację
wystawy dzieł Boscha, nie posiadając ani jednego obrazu?
Charles de Mooji, dyrektor Noordbrabants Museum
przedstawił władzom lokalnym pomysł na 500 letnią rocznicę śmierci Hieronima Boscha.
W 1967 roku wystawiono sześć prac Hieronymusa w Noordbrabants Museum.
W 2001 roku można było obejrzeć dwanaście prac w Museum Boijmans Van Beuningen.
Holenderska wersja jest taka:
Filip II posiadał sporą kolekcję obrazów Boscha,
jednak uciekając przed wojskami Willema van Oranje,
zabrał ze sobą dużą cześć obrazów.
Najsłynniejszy obraz „Ogród rozkoszy ziemskich”,
w obawie przed niderlandzkimi protestantami
został wysłany do Madrytu.
Rodzinne miasto Jheronimusa zamienia się w obrazy mistrza
z paradami i koncertami.
Duch powściągliwości i umiaru średniowiecza,
zamienia się w dumę i dobrze przemyślaną grę na rynku turystycznym.

Krągłość Joanny

amsterdam
Tam gdzieś złota okrągłość sera.
Zieleń trawy. Rude tulipany.
Tam ramiona błękitnych polderów
ubijają strop z niebieskiej porcelany.Tam zostało.
Tam jest. Tam nie czeka.
Tam przede mną na zawsze ucieka
to błękitne, to rudozielone, ta wyryta w mojej pamięci
Ziemia która się kręci w inną stronę.
Mówią o mnie Latający Holender.
Ja nie latam. To ląd odbiegły. Ja na brzegu już nigdy nie będę.
Latający jest zbyt. Zbyt odległy. To on błędny. On obłąkany.
On mnie wodzi przez oceany. Jawi mi się po nocach nieraz
i wyrzuca na sypkie mielizny.
Wtedy ktoś z mej załogi umiera od widoku ojczyzny.
To przekleństwo. To zmora nocy.
To przeszłości śmiertelny dotyk.
Strzeżcie się swoich ziem wracających.
Nie ufajcie Holandiom lotnym. Im prawdziwsze — tym bardziej obłudne.
Jeśli całe — nie ujdą cało. Gdzie zbyt złote — zbyt zielone — zbyt rude
tam nic nie ma… nic… nic nie zostało.
Tam o świcie stopnieje wszystko przed ostatnim odpływem mroku
i oddali się wasz dom i dzieciństwo — wasz przeklęty wasz wieczny niepokój.

Joanna Kulmowa

Problem z deszczówką

polder
Holendrzy osuszyli na lądzie wszystko, co było do osuszenia.
Dwanaście procent swojej powierzchni wyrwali morzu.
Niektóre nowe lądy mają kilkusetletnią historię,
dlatego młodzi Holendrzy myślą, że ich ojczyzna
zawsze tak wyglądała. bardzo by się zdziwili,
gdyby okazało się, że po drodze, którą idą do szkoły,
wcześniej pływały statki i rybacy łowili ryby.
Na nowych ziemiach wodę słoną zastąpiono słodką,
utworzono rzeki, strumyki, kanały.
Stale trzeba pozbywać się nadwyżki wody deszczowej,
która w naturalny sposób nie może spłynąć do morza.
Każdego roku skomplikowany system pomp przerabia
2 mld 300 tys. metrów sześciennych zbędnej wody.
Tego nie widzieli znani malarze niderlandzkich pejzaży!

Presja depresji,Marek Orzechowski

Na fali

funland
Biegnę brzegiem morza od Lejdy do Harlemu.
Mijam deski, katamarany, latawce i frisbee.
Za mną i przede mną skaczą, koziołkują, merdają i szczekają psy,
tak szczęśliwe, że nie sposób sobie tego wyobrazić!
Dziesiątki ras spotyka się codziennie w Bloemendaal,
najbliższej plaży, około 20 km od Amsterdamu.
Nigdy nie zdarzyło mi się nacieszyć oka taką wolnością i
przyjaznym usposobieniem czworonogów.
Gdybym chciał przypominać sobie jak cieszyć się
morzem, słońcem, falami i bryzą morską,
zamykałbym oczy i żył pełnią pieskiego życia
na plaży Morza Północnego w Noord Holland.