Hrabal

Po kawałku

zbliżenie
Mieliśmy fragmenty Hrabala, które czytaliśmy sobie w kółko.
Najpierw on czytał cztery strony, potem piliśmy,
wygłupialiśmy się i znów ja czytałam to samo.
Kiedy dostałeś się na studia do Frankfurtu irytowałeś się.
Jezuici w Niemczech otwarcie mówili o swoich preferencjach
seksualnych i wątpliwościach na temat istnienia Boga.

Widziałeś sceny jak z Antonioniego: Dwaj geje idący za rękę do kościoła.
Mówiłeś: To głupie,że ktoś się nie zastanowi,
tylko akceptuje innych dlatego,że wszyscy ich akceptują!

Może jak zobaczą Kalkwerk Krystiana Lupy?
Uważałeś, że aby opuścić jezuitów, wystarczy twoja prośba…
Jadłeś karmel. Nie wiadomo o której godzinie założyłeś pętlę na szyję.
Rodzice pragnęli, aby podczas pogrzebu nadal nazywano się księdzem.

Karmel,Justyna Kopińska

Reklamy

Zakochanie

rozwiew.jpg
Żyję w czasach, które uwielbiają numery
W epoce, która kocha się w liczbach
Od dzieciństwa miałem swój numer aktu chrztu
Mieszkałem w domu oznaczonym numerem
Kiedy rosłem zmieniały się numery moich butów
Nawet majtki oznaczone były liczbą
Miałem swoją wysokość zaznaczoną na futrynie
Miałem numer piłkarskiej legitymacji
Numer świadectwa maturalnego
Numer rękawic i kapelusza
Ale wszystkie te numery dawali mi inni
Ja sam dla siebie nie miałem numeru
Lubiłem dwójkę, ósemkę i czwórkę
Wiedziałem że wystarczy uwierzyć w dwójkę i ósemkę
A gdzie tylko zamieszkałem zawsze
Znajdowała się jedna z tych cyfr…

Kim jestem,Bohumil Hrabal