ikony kiczu

Prochy z Amsterdamu

modlitwa
Pięćdziesiąt tysięcy ludzi wypełniło
największy stadion w Amsterdamie,
gdzie trumnę umieszczono w miejscu,
z którego zaczyna się mecz,
na ołtarzu gigantycznej katedry na wolnym powietrzu.
Tysiące innych stało na zewnątrz,
oglądając całe wydarzenie na olbrzymich ekranach.
Impreza przypominała religijny zlot.
Upamiętniano zmarłego milczeniem, dużo śpiewano,
przyjaciele i krewni wspominali go publicznie.
Prochy wystrzelono z armaty nad Morzem Północnym.
Słychać było jego pieśń o chłopcu, który do swojego
latawca przytwierdza list adresowany do swej matki w niebie.
Ale nikt nie wspominał o jego zadręczonym alkoholem
wytatuowanym ciele, które postanowiło umrzeć po
pięćdziesięciu trzech latach zmagań.

Śmierć w Amsterdamie,Ian Buruma

Reklamy