imaginacja

zakręty lodowate.jpg
różne sposoby jedzenia lodów
można oblizywać dookoła wysuniętym językiem
można brać całe do ust
można odgryzać małe kęsy
w jaki sposób mąż jadł lody
nic nie pamięta
zawraca do cukierni
kupuje porcję
próbuje jeść
na różne sposoby
ogarnia ją przerażenie
nie pamięta jak
jadł lody jej mąż!
tramwaj
mężczyzna trzyma rękę
na kolanie kobiety
kobieta zdejmuje rękę
on kładzie znowu
jej kolano zaczyna tęsknić
do ręki
nie ona tęskni
kolano staje się żywym tworem
oddycha z ulgą
nie pamięta
jak jadł lody
ale jej kolano
pamięta
jego rękę

Król kier znowu na wylocie,Hanna Krall

Reklamy

Odessa i Bromba

Odessa
Kaliope
jest najstarszą i najmądrzejszą z
dziewięciu muz, córką Zeusa i Mnemozyne.
To ona natchnęła Homera do napisania
Iliady i Odeysei.
Jest matką Odessy i przyjaciółką Szekspira,
którego inspiruje do napisania dramatów.
Odessa
ucieka na dachy, gdzie marzy o swoim ojcu,
który zabiera ją ze sobą na wyprawy.
Pisze wiersze i ma nadzieję zostać pisarką.
Jest uparta i rozmawia ze sobą.
Bromba
istnieje jako brama wejściowa w postaci
kilku egzemplarzy, które zostały wyciosane
z rdzenia tego samego baobabu. Brama ma
nieznośny charakter. By móc jej używać,
trzeba udzielić odpowiedzi na pytanie,
którego nikt nie zadaje.

Odessa i tajemnica Skrybopolis,Peter van Olmen

Imaginacja

imaginacja
Wang zdając sobie sprawę z tego,
że wspaniałe ogrody z przeszłości zniknęły,
postanowił zrewolucjonizować sztukę ogrodniczą.
Bo czyż ogród koniecznie musi być rzeczywisty?
To, co rzeczywiste jest krótkotrwałe,
podczas gdy wspomnienie utrzymuje się znacznie dłużej.
Człowiek ubogi może mieć teren jaki zechce.
Alergiczka może przeżywać wiosnę bez niebezpieczeństwa.
Sparaliżowanemu przywraca spacery alejami.
A poza tym jaka oszczędność wydatków !

 

/”Tajemnica pani Ming”, E-E.Schmitt/

Wyciągnięta ręka

Dzisiaj ujrzałem rękę wysuwającą się z więziennego okna od strony morza.
Choć wiedziałem, że w środku siedzą zamknięci więźniowie,
spoglądałem zawsze na twierdzę jak na element natury nieożywionej,
należący do królestwa minerałów.
Ręka wydała mi się biała i delikatna, niczym nie różniła się od moich rąk,
nie było w niej śladów szorstkości, jakiej spodziewać się można po rękach człowieka uwięzionego.
Odebrałem to jako znak pochodzący od kamienia:
kamień chciał mi przekazać, że oboje jesteśmy ukształtowani z tej samej materii,
a zatem coś z tego, co tworzy moją osobę, pozostanie,
nie zaginie wraz z nastaniem końca świata,
umożliwi wytworzenie się pewnej więzi na pustyni pozbawionej istnienia.

Jeśli zimową porą podróżny, Italo Calvino