jazz

Chciałbym bliżej

dzisiejszy Śląsk.jpg
Chciałbym żeby walnęła, o to cholerne stwierdzenie!
I podeszła je, jak robi to od lat –
bezwględnie, warsztatowo, poza ramą…
Tak mi się z nią zawsze, pozwalało trwać!
Nie muszę jej niczego tłumaczyć.
I Ona, nie chce nic więcej poza: O P O W I A D A J    m i …
I gdybym nie był …
Gdybym się Śląsk_iem dzięki Niej
nie przebił, to dzisiaj myślałbym,
że dla mnie tylko Wielko_polska!
Ale to nieprawda, chociaż chciałbym trochę w to wierzyć.
Jednak dzięki Beacie, nie mam wątpliwości,
jak wspaniale deklarował Kutz:
„Żałuję, że nie urodziłem się Żydem”
Ja czuję, że brakuje mi zniszczonych, kopalnią płuc !!!

Beacie Studzińskiej

Reklamy

Poranna kawa

espresso1
Porannej kawy zaspany łyk
W pośpiechu kilka słów
I nie pamiętam czy wrócisz dziś
Czy musisz gdzieś wyjechać znów

Wybiegam choć nie mam gdzie
Jednak wymyślę sobie cel
Żebyś nie myślał, że nie mam nic
Co oprócz nas dziś liczy się

I mimo, że mam kosz pełen próśb
Do siebie, Cibie i losu znów
Czy mogło by być jeszcze lepiej
Niż jest nam teraz tu

Nie musisz więcej
Nie muszę mniej
Na to co mamy gódźmy się
Bez deszczu słońce nie cieszy tak
Bez żaru ulgą nie jest wiatr

I mimo, że mam kosz pełen próśb
Do siebie, Cibie i losu znów
Czy mogło by być jeszcze lepiej
Niż jest nam teraz tu

Poza porą roku

jazz1
Wiem, że to wariactwo.
Muzyka jednak nie przejmuje się porami roku.
Ja też, jeśli chodzi o jazz.
Od 30 lat prześladują mnie pozytywnie
spadające liście unoszące się za moim oknem.
I teraz chciałbym podzielić się z mistrzami
tego niezwykłego zjawiska opadania !!!
Bo Wiosna jest czasem przemiany tego, co zakwita
i tego co jest owocem odejścia.
I tak jak znikają kwiaty na forsycji i
opadają płatki magnolii zasłuchajcie się:
Macferrin
Petrucciani
Kessel

Zagraj to jeszcze raz

Tipton
Jako żona jazzmana od początku wiedziała,
że jest anatomicznie kobietą, lecz nie
przywiązywała do tego większej wagi.
Dla niej Joss zawsze bowiem był mężczyzną.
Joss nie tyle musiał uchodzić za mężczyznę,
ile czuł się nim bez potrzeby dokumentowania tego
anatomicznymi konkretami. To przypadek osoby,
która stylem życia z pełną świadomością odmawia
podporządkowania się rozpoznawalnym kategoriom tożsamości.
Tak właśnie było w przypadku muzyka jazzowego Billy Tiptona,
który dopiero w chwili śmierci okazał się kobietą.
Jackie Kay napisała powieść „Trumpet” o Joss nagrodzoną przez „Guardian”.
Postawiła w niej pytanie, jak przedstawić życie kogoś,
kto nie chciał uznać potrzeby zgodności między
własną anatomią a tożsamością i nie był
ani transseksualistą, ani lesbijką.

Ideologie tożsamości,M.Borowski/M.Sugiera