Koan

Nic nie powiedziałem

dmuchawiec
Uczniowie błagali mistrza kiedy umierał:
– Zostaw nam przesłanie, które pozwoli nam zaznać PRZEBUDZENIA.
Język jest źródłem pomyłek i stwarza ryzyko przywiązania do
gotowej formuły. trzeba by przekazać słowo, które
nie byłoby przyjęte, ani odrzucone.
Mistrz wie, że uczeń słucha ale słowa muszą się ulotnić ,
tak jak rosa, aby każdy mógł dojrzeć …
Mistrzu, jak poznamy Zen?
– Nie mam nic do powiedzenia.
– I nic nie powiedziałem.

Budda i kwiat,Henri Brunel

Aresztowanie kamiennego Buddy

Zen
Kupiec niosący na plecach pięćdziesiąt rulonów bawełny
postanowił odpocząć od żaru dnia.
Zatrzymał się w miejscu, gdzie stał wielki kamienny Budda.
Po chwili zasnął, a kiedy się obudził, jego towaru nie było.
Natychmiast powiadomił o tym policję.
Sędzia rozpoczął dochodzenie.
– Ten kamienny Budda musi mieć skradzione dobra – stwierdził sędzia.
– Powinien troszczyć się o pomyślność ludzi, ale nie dopełnił swojego
świętego obowiązku. Aresztować go.
Policjanci aresztowali kamiennego Buddę i
zanieśli go do sądu.
Za statuą zebrał się hałaśliwy tłum,
zaciekawiony, jaki wyrok ogłosi sędzia.
Kiedy sędzia pojawił się na sali, upomniał nieokrzesaną publiczność.
– Jakie macie prawo, ludzie, stać przed sądem i śmiać oraz
żartować z toczącej się w nim rozprawy?
To obraza sądu, która podlega karze grzywny i pozbawienia wolności.
Ludzie zawstydzeni przepraszali.
– Powinienem nałożyć na was grzywnę – powiedział sędzia –
ale zwolnię was z tej kary, jeśli każdy z was w ciągu trzech dni
przyniesie jedną belę bawełny.
Ten, kto tego nie uczyni, zostanie aresztowany.
Jedna z przyniesionych rolek bawełny została szybko
rozpoznana przez kupca, jako jego własna,
więc złodzieja szybko wykryto.
Kupiec odzyskał towar, a pozostałą bawełnę zwrócono ludziom.

KOAN ZEN