Kuchnia

Żal

zuroczenie
Junichiro Tanizaki mówił,
że żal mu:
pędzelka cichszego niż pióro
zmatowiałych sztućców
smug sadzy na kominie
kruszejących malowideł
złamanego konaru
sprutego rąbka
obwisłych piersi
skąpego blasku świeczki podczas kolacji
niepewnego głosu
narastającego na podniebieniu smaku jadła
jako że kuchnia stopniowo łączy się z cieniem ciała
i zacierającego się wspomnienia kształtu
w miarę jak człowiek się starzeje

Błędne cienie,Pascal Quignard

Reklamy

Od kuchni

Od kuchni

Teraz Jesse był jednym z nich.
Stojący przy grillu faceci są twardzi:
pocą się, przeklinają, pracują o niemożliwych
porach dnia. Rozmawiają o „cipkach” i
„świniach z opieki społecznej”.
W kuchni co chwila słychać pseudogejowskie żarty.
Chłopaki nazywają siebie ciotami, zastanawiają się,
komu teraz wsadzą w dupę.
Z chłopakami z kuchni się nie zadziera.
Nikogo nie wolno nazwać „dupkiem”.
Potraktowano by to jako prawdziwą obelgę.

Klub filmowy, David Gilmour

Porządek chleba

Porządek rzeczy

Podpłomyk był pieczony jako pierwszy lub ostatni,
czyli otwierał lub zamykał czynność wypieku.
Kolejność ta nie jest przypadkowa. Podpłomyki rozdawano sąsiadom,
dzieciom, podróżnym, żebrakom. Ludzie ci należeli do kategorii tzw. obcych.
Rozdawano je również tym wszystkim, którzy według wierzeń mogli mieć związek ze światem nadnaturalnym.
Chleb przysługiwał natomiast istotom uznawanym za pełnoprawnych ludzi.
I tak – podpłomyk pieczony przed właściwym wypiekiem chleba był dawany dziecku,
gdyż odzwierciedlał ten okres życia ludzkiego. Chleb, właściwy cel wypieku,
przeznaczony był dla dorosłych i odpowiadał temu właśnie okresowi życia.
Podpłomyk kończący wypiek, dawany był starcom i odzwierciedlał schyłkowy okres życia człowieka.
Oczywiście dotyczy to samego momentu wypieku.
Już po jego zakończeniu i obrzędowym usankcjonowaniu chleb był jedzony przez wszystkich członków rodziny.

Li-Czy się czas

Li-Czy się czas

Ling-can trzykrotny laureat „Złotej patelni”
/wtedy określenie złota, oznaczało, że rzecz jest ze złota/
miał przygotować przyjęcie na cesarskim dworze panującej dynastii Tang.
Ling-can zwołał konferencję w podsumowaniu,
której udało się zebrać blisko tysiąc metod i
technik kontroli stopnia wypieku ciasta.
Tak powstał zegar mechaniczny pozwalający ocenić
ile czasu upłynęło od wsadzenia zapiekanki ryżowej.