kulturoznawstwo

Co się tyczy

Rothko
wpis ten jest nostalgią, za myśleniem mojego profesora z Kulturoznawstwa
Jerzego Kmity/ Zaliczył mi na piątkę egzamin, kiedy zadałem mu pytania nurtujące mnie.
Egzamin rozpoczął od pytania:

Czy jest coś w przekazywanej wiedzy, co mnie niepokoi!?

języka wątpię, czy język dobrze wyraża,
to, co dzieje się w naszych głowach.
Wielu bada przedstawicieli naszego gatunku
za pomocą kwestionariuszy /testów, algorytmów, eksperymentów/.
Oni wierzą w odpowiedzi, które uzyskują i zapewniają, że mają
metody na sprawdzenie ich wiarygodności.
Dlaczego jednak właściwie to, co ludzie mówią
na swój temat, miałoby ujawniać ich faktyczne emocje i motywacje?
Pytanie ludzi o ich życie miłosne, zwyczaje żywieniowe
albo jak traktują innych, jest pozbawione celu!
Przecieżt łatwo jest wymyślić post hoc przyczynę swojego zachowania,
przemilczeć swoje zwyczaje seksualne, zbagatelizować przejadanie się…
Nikt się nie przyzna, że jest skąpy, fantazjuje o morderstwie albo po prosu jest palantem!

Bystre zwierzę,Frans de Wahl

Reklamy

Relatywizm

Relatywizm

Nie chcę historii- ucieczki, jakąkolwiek piękną
kraina by była.
Nie chce historii, uważającej się za sąd
apelacyjny wyższej instancji.
Nie chcę historii- plasterka na obolałe i
ropiejące frustracje narodowe.
Zrozumieć innych – to zadanie, które historyk
winien sobie stawiać.
Zdumiewam się, że ludzie nie czują się ograniczeni
tym, iż tkwią w zamkniętym kręgu cywilizacyjnym.
Dlatego lubię cytować Montaigne’a, który pisze, że
barbarzyńcy nie są dla nas bardziej dziwni niż my dla nich.
Trzeba mieć świadomość, że w różnych kulturach ten sam
przedmiot pełni zgoła odmienne funkcje.

Witold Kula