malarstwo

Wyszedłem z obrazu

przenikanie
Ojciec Vermeera był tkaczem, Fransa Halsa – sprzedawcą sukna,
Rembrandta – młynarzem. Malowanie obrazów w czasach Gouden Eeuw
uważano za rodzaj rzemiosła. Vermeer sprowadzał farby z Azji i Ameryki
/od tego boli głowa ekspertów mających potwierdzić autentyczność obrazu/.
Rembrandt mieszał barwniki i stosował zawiłe techniki kładzenia farby.
Frans Hals tak zapijał w szynkach, że miał długi nawet u piekarza.
Wszyscy malarze XVII wiecznych Niderlandów stanowili rzeszę prawie
siedmiuset malarzy, malujących średnio 94 obrazy w roku!

Historycy są zgodni: przez jeden wiek namalowano kilka milionów dzieł.
Malowali z fotograficzną dokładnością. I kiedy zwiedza się muzea holenderskie,
oddając się tęsknocie za odległymi latami, zaraz za rogiem, można zobaczyć
dokładnie te same kamienice, brukowane uliczki i ten sam zarośnięty kanał.

Holandia,Marek Orzechowski

Holandia

Reklamy

Głód i Żądza

Głód i Żądza

W ludziach istnieje głód obrazów.
Żądza przedstawiania jest bardzo głęboka i stara.
Mechaniczne obrazy sprawiają, że wszystko wygląda tak samo.
To jest nudne i mało prawdziwe.
Tylko prawdziwi twórcy obrazów mogą nas od tego wyzwolić.

David Hockney

Utalentowani od początku

Utalentowani od początku

Przez lata byłam pewna, że mam nadzwyczajne zdolności.
Gdy byłam na pierwszym roku studiów w Paryżu czułam przed sobą Paryż, Tokio, Nowy York.
Zaniosłam wtedy swoje prace znanemu rysownikowi. Powiedział:
‚Prace są beznadziejne. Jesteś zdolna, ale takich zdolnych są tysiące.
W twoich obrazach nie ma nic specyficznego. Musisz zacząć wszystko od początku, od rysunku.
Masz rysować widelec, gałązkę, bez koloru.’
Chodziłam do parku z notesem i szkicowałam.
I nastąpiło odkrycie własnej ręki.
Wtedy zaczęłam robić prace na trzy i cztery metry.
Nie miałam pieniędzy, więc malowałam tym, co miałam i na czym miałam:
kredą, atramentem, kawą rozpuszczalną. W końcu została mi farba czerwona i papier pakowy.
Malowałam obrazy po kawałku. Całość siedziała w mojej głowie.
Mogłam ją zobaczyć dopiero w pracowni na akademii.
W wieku 22 lat, miałam pierwszą indywidualną wystawę w Paryżu.

Małgorzata Peszko