milczenie

Bierz przykład

odplyw
Caravaggio za swych modeli
obrał ludzi skromnego stanu
prawdopodobnie niepiśmiennych
na wypadek… gdyby historyk chciał szukać świadectw
Zwróćmy uwagę na głębokie cienie rzucane
przez znajdujące się przedmioty na stole!
Spróbujmy ułożyć w domu kilka przedmiotów na białym obrusie
i zobaczmy, jakiego światła potrzeba,
by uzyskać tak głębokie cienie!
Użyto tu nienaturalnie silnego światła
którego źródło jest poza obrazem jak reflektor w teatrze …

Wiedza tajemna,David Hockney

Można więcej

na szczycie.jpg
Jak sam twierdzi, źródłem milczenia w jego spektaklach
jest głębokie przeświadczenie, iż istnieją dziedziny ludzkiej
rzeczywistości, które nie poddają się słowu.
Mówiąc o nich, nieuchronnie je kaleczymy i zniekształcamy.
Można jednak przekazać ich głębię i prawdę,
stosując odpowiednie środki artystycznego wyrazu. Dlatego usiłuje wypowiedzieć niewypowiedzianą ludzką rzeczywistość przy pomocy światła, rytmu i nastroju.
Bo to, co w nas najgłębiej i najskrzętniej ukrywane –
ostateczne namiętności i stany egzystencjalne,
nigdy w pełni nie docierają do świadomości i nie dają się ogarnąć rozumem.

Leszek Mądzik

Tako rzecze Lacan

niewytlumaczalni
Jego środkiem jako nauczyciela było seminarium,
które prowadził od 1953 do 1979 roku.
Wkładał be z notatek, często do setki ludzi.
Robił to z ogromna erudycją, oryginalnością i dowcipem.
Na inauguracyjnej sesji swojego 26 a zarazem ostatniego seminarium,
21 listopada 1978 roku otworzył usta i stwierdził,
że nie jest wstanie mówić…
Jego słuchacze nie dowierzając, milczeli podobnie jak on.
Odwrócił się do tablicy i zaczął rysować węzły, kraty i
inne figury topologiczne.
Chwile milczenia coraz częściej znaczyły jego nauczanie.
Niektórzy przypisywali to mądrości i głębi,
inni miejscowemu paraliżowi i zaburzeniom naczyniowym mózgu.

Księga zmarłych filozofów,Simon Critchley

Codzienne sprzątanie

zbliżenia
Mistrz postanowił
pewnego razu już nic nie mówić.
Uczniowie zadawali sobie pytanie:
Jak będą mogli przekazać nauki mistrza?
Mistrz wtedy ich zapytał?
Czy niebo mówi?
Pory roku się zmieniają i stworzenia się mnożą.
Uczniowie nie odpowiedzieli i trwali z mistrzem w milczeniu.
To milczenie dotarło aż do nas.
Ale czy rozumiemy to, co wytłumaczone?
Pewien mistrz powiedział:
To prawda, że nic nie wiem, ale szczotka,
nawet brudna, może oczyścić miejsce, które zamiata.

Też tak samo

blask
Ta wędrówka nasza aż po życia kres,
co spotkasz, to spotkasz nie ma stałych miejsc.
Miasta nie twoje, kraje nie twoje
ani twój szum rzek, jak ty żyje drzewo i ptak żyje
też tak samo jak ty żyje liść.
Ty musisz wytrzymać i ciągle i co dzień iść.
Niezbadane losy lecz nie ślepy los
milczenia jest więcej więc ty ucisz głos.
Białe samotne żagle żeglują
im wiadomy rejs i niebieskie ciała
po swych drogach lśnią i płyną
rejs nie skończył się.
Kotwicą jest niebo i dobrze przeżyty dzień.
Wędrowanie nasze nie donikąd bieg
bo zawsze przed nami cel i drugi brzeg.
Twarze dalekie tak jak planety
nie brak dziwnych miejsc, czy je zobaczymy…

Leszek Aleksander Moczulski

Nic nie powiedziałem

dmuchawiec
Uczniowie błagali mistrza kiedy umierał:
– Zostaw nam przesłanie, które pozwoli nam zaznać PRZEBUDZENIA.
Język jest źródłem pomyłek i stwarza ryzyko przywiązania do
gotowej formuły. trzeba by przekazać słowo, które
nie byłoby przyjęte, ani odrzucone.
Mistrz wie, że uczeń słucha ale słowa muszą się ulotnić ,
tak jak rosa, aby każdy mógł dojrzeć …
Mistrzu, jak poznamy Zen?
– Nie mam nic do powiedzenia.
– I nic nie powiedziałem.

Budda i kwiat,Henri Brunel