milczenie

Zmowa milczenia

szybkość
Malarz Boklin i jego syn siedzą z pisarzem Kellerem w gospodzie.
Piją w milczeniu. Po kilkudziesięciu minutach syn Boklina mówi:
Straszny dziś upał …Ojciec dodaje – I bezwietrznie.
Keller czeka dłuższą chwilę, po czym wstaje, a na odchodnym rzuca:
Z gadułami pił nie będę!

Potomkowie szwabskich osadników, w banackiej wsi żyli obok
Rumunów, Węgrów i Serbów. Codzienne czynności wykonywali
w ogłuszającej ciszy. Głowa nie podążała ich torem.
Komunikacja odbywała się za pomocą ukradkowych gestów.
Dzięki nim budowane było porozumienie,
którego nikt nie musiał potwierdzać.

Milczenie nie jest przerwą w mówieniu, lecz czymś odrębnym.
Jeżeli człowiek nie nabrał nawyku mówienia do innych,
nie musi się przyzwyczajać do myślenia w słowach.
Nie trzeba mówić, żeby być obecnym.
Brak słowa wyrównuje szanse, zmusza ludzi do
zajęcia miejsca w szeregu bytów.

Nigdy nie byłam słowem,HERTA MÜLLER

Bierz przykład

odplyw
Caravaggio za swych modeli
obrał ludzi skromnego stanu
prawdopodobnie niepiśmiennych
na wypadek… gdyby historyk chciał szukać świadectw
Zwróćmy uwagę na głębokie cienie rzucane
przez znajdujące się przedmioty na stole!
Spróbujmy ułożyć w domu kilka przedmiotów na białym obrusie
i zobaczmy, jakiego światła potrzeba,
by uzyskać tak głębokie cienie!
Użyto tu nienaturalnie silnego światła
którego źródło jest poza obrazem jak reflektor w teatrze …

Wiedza tajemna,David Hockney

Można więcej

na szczycie.jpg
Jak sam twierdzi, źródłem milczenia w jego spektaklach
jest głębokie przeświadczenie, iż istnieją dziedziny ludzkiej
rzeczywistości, które nie poddają się słowu.
Mówiąc o nich, nieuchronnie je kaleczymy i zniekształcamy.
Można jednak przekazać ich głębię i prawdę,
stosując odpowiednie środki artystycznego wyrazu. Dlatego usiłuje wypowiedzieć niewypowiedzianą ludzką rzeczywistość przy pomocy światła, rytmu i nastroju.
Bo to, co w nas najgłębiej i najskrzętniej ukrywane –
ostateczne namiętności i stany egzystencjalne,
nigdy w pełni nie docierają do świadomości i nie dają się ogarnąć rozumem.

Leszek Mądzik

Tako rzecze Lacan

niewytlumaczalni
Jego środkiem jako nauczyciela było seminarium,
które prowadził od 1953 do 1979 roku.
Wkładał be z notatek, często do setki ludzi.
Robił to z ogromna erudycją, oryginalnością i dowcipem.
Na inauguracyjnej sesji swojego 26 a zarazem ostatniego seminarium,
21 listopada 1978 roku otworzył usta i stwierdził,
że nie jest wstanie mówić…
Jego słuchacze nie dowierzając, milczeli podobnie jak on.
Odwrócił się do tablicy i zaczął rysować węzły, kraty i
inne figury topologiczne.
Chwile milczenia coraz częściej znaczyły jego nauczanie.
Niektórzy przypisywali to mądrości i głębi,
inni miejscowemu paraliżowi i zaburzeniom naczyniowym mózgu.

Księga zmarłych filozofów,Simon Critchley