mitologia

Drzwi do Mitologii

grzechotnik
Zbiegłem po schodach i prawie nadepnąłem
na drzemiącego,dwumetrowego grzechotnika.
Mądrość ludowa mówiła,że jeśli człowiek zabije
grzechotnika na progu własnego domu,
jego partner i dzieci uwiją w nim gniazdo.
Ciągnęliśmy z bratem zapałki !!!
Krążąc wokół węża /przedtem założyłem grube rękawice/
w końcu umieściłem go na poduszce,
cisnąłem niczym olimpijski młociarz na pustynię!
Planowałem odzyskać ją po południu,
żeby nie narazić się MAMIE…

Jeszcze jeden oddech,Paul Kalanithi

Zdarcie powłoki

kosciec
Słowo tatuaż wywodzi się z Polinezji.
Oznacza to tylko i wyłącznie skórę.
Na wyspach Oceanii pokrywano kiedyś całe ciało,
nawet te najdelikatniejsze jego części jak język,
penis czy powieki. Tatuaż to zbroja, której widok
osłupiał wrogów.Tatuaż miał być znakiem przynależności do kultury.
Dziecko przychodzi na świat nagie.
By móc powrócić, musiało się pozbyć tatuażu.
Stąd wziął się zwyczaj zdzierania skóry z umarłych
przez odpowiedzialne za ich narodziny kobiety.

Ewa Kuryluk

Dlaczego opowiadam mity ?

mit
Mity w zasadzie pełnią cztery funkcje.
Pierwsza jest mistyczna:
– otwiera świat na zrozumienie, że tajemnica leży u podłoża wszystkich form.
Druga funkcja jest wymiarem kosmologicznym:
– ukazuje ci kształt wszechświata, ale w taki sposób, że znów dostrzegasz tajemnicę
Trzecia funkcja jest socjologiczna:
– podtrzymuje i uzasadnia porządek społeczny
Czwarta funkcja jet pedagogiczna:
– pokazuje w jaki sposób żyć w każdych okolicznościach

Potęga mitu,Joseph Campbell

Hades

Hades

Byliśmy samotni, choć każdy inaczej.
Ja, nad deszczowym strumieniem, podróżowałem
na krańce świata aż do miejsca,
gdzie czarna dziura wsysała z potokami wody wszelką materię.
Czy tak mogło wyglądać wejście do Hadesu?
Wiedziałem, ze świat cieni ukryty przed okiem śmiertelników
posiada sekretne wejścia, ale czy droga do królestwa Persefony wiodła akurat tędy?
Czy gdybym był Odysem albo pieśniarzem z Tracji,
mógłbym odchyliwszy klapę kanalizacyjnej studzienki, wejść prosto na brzegi Styksu?

Winniczki, kałuże, deszcz/ Paweł Huelle

Skarbonka

Skarbonka

Świnka rzuciła się na najpięknięjszą z nich – Gwiazdę Polarną.
Złapała ją w locie i wzięła nogi za pas. Jutrzenka pobiegłaby za nią,
ale miała jeszcze inne gwiazdy.
Po skończonej pracy przemierzyła Azję, Afrykę. Wreszcie zaczęła przeszukiwać Europę.
Tymczasem świnka, wiedząc, że depczą jej po piętach, schroniła się we Francji.
Chodząc po Paryżu, zapuściła się w ulicę Broca!
I pod numerem 69 wślizgnęła się do otwartego sklepu.
Słońce po wysłuchaniu relacji Jutrzenki włożyło czarną maskę i czarne okulary.
Kiedy weszło do sklepu powiedziało:
-Nie jestem tym, za kogo mnie pan bierze.
Szukam świnki, która zjadała Gwiazdę Polarną. Jestem Słońce!’
-W takim razie proszę mi to udowodnić.Proszę zdjąć okulary.
-Jeśli zdejmę okulary, cały dom stanie w ogniu!
Widząc Słońce świnka zaczęła robić wysiłki, żeby wypluć gwiazdę,
ale jej się nie udało. Sprzedawca wziął nóż do bananów i podał Słońcu,
które wbiło w grzbiet świńki. Zrobiło w nim szerokie nacięcie.
Słońce wtedy zwróciło się do świnki:
-Ponieważ lubisz zjadać błyszczące rzeczy, zostaniesz zamieniona w skarbonkę.
Przez otwór w grzbiecie Sprzedawca będzie wrzucał napiwki,
a czar zdjęty zostanie wtedy, kiedy będziesz wypełniona po brzegi.

Opowieści z ulicy Broca, Pierre Gripari