monolog

Odnalezione i zagubione

iskra
jedno Ty ubrane w tyle tego?
ja w Ty?
Ty w my?
Ty jedno w tylu ty?
ty, nie wiem nawet które,
tyle tyle tego ty
ty wijące bluszcze, płynące głosem mlekiem krwią
ty stające przede mną domem,
tłukące głowa o ścianę,
wpadające w słowo, dziecinne proste
ty spod cegły wyłażące karaluchem,
biegnące chmurami i
po telefonicznych drutach
ty, które pisze wiersz
ale
go nie prowadzi
do puenty

Krystyna Miłobędzka

Reklamy