moralność

Sen czy zwrot?

aura-poranna1
Dla ekonomistów etyka stała się nieciekawa i nieważna.
Debatowanie o moralności uchodzi wręcz za zbytkowny lukier
na ciastkach dochodowości i bogactwa.
Wystarczyło polegać na „niewidzialnej ręce rynku”,
która egoizm zamieniała na ogólne dobro – na przykład wzrost produktywności!
Chociaż „niewidzialna ręka” zrodziła się z badań moralności,
po stu latach zniknął z niej aspekt moralny i ekonomia
oderwała się od etyki.Jednak ojcowie klasycznej ekonomii liberalnej-
Adam Smith, Thomas Malthus, John S.Mill i John Locke –
stają się przede wszystkim filozofami zajmującymi się moralnością!
Armatya Sen, zdobywca Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii
w swojej książce zwraca uwagę, że jeszcze do niedawna na
University of Cambridge ekonomia była nauczana w ramach etyki.

W poszukiwaniu istoty ekonomii od Gilgamesza do Wall Street,Tomáš Sedláček

Reklamy

Rachunek sumienia

rachunek sumienia
Ja jestem ze złych ziół,
z takich ziół pół na pół –
co chwastem są w połowie,
a w połowie byle kwiatkiem.
Śmierć wykopała dół,
innym dół,
wspólny dół,
a mnie nie dała w kość,
choć niemoralne to jest dość.
Lecz myślę – czyżby nie chciał Bóg,
bym sobie ciut poistnieć mógł?
Jak baran każdy człek by rad!
Żyć stadnie wśród baranich stad!
Obcy mi ten gromadny trend!
Budzi mój wstręt barani pęd!
Ja jestem ze złych ziół –
polnych ziół,
wolnych ziół –
z ogrodów dzikich, co
już je odwiedza mało kto.
A może Bóg pozwoli, że
spróbuję rosnąć tam, gdzie chcę?
A może Bóg pozwoli, że…
spróbuję rosnąć… tam, gdzie chcę!

wg Georges’a Brassensa

Ulga

hinduizm
Słyszałem opowieści o ślubach, kiedy państwo młodzi
wychodzili z płaczem po kazaniu poświęconym karze,
jaka czeka grzeszników. nawet na pogrzebach ogniem
piekielnym atakowano leżącego w grobie zmarłego.
W przeciwieństwie do tego, kiedy miejscowy ksiądz
odwiedzał dom, mógł liczyć na cygaro i szklaneczkę ginu.
Z perspektywy północnej Holandii musieliśmy się jawić
jako całkowicie pozbawieni moralności, znajdując w życiu
miejsce na piwo, seks, taniec i dobre jedzenie.
Pewne wyjaśnienie zawiera historia mieszkającego w Indiach hinduisty,
który ożenił się z holenderską kalwinistką z północy Holandii.
Rodzice kobiety nie mający pojęcia o hinduizmie, odczuli jednak ulgę,
wiedząc, że ich zięć przynajmniej nie jest katolikiem.
Według nich, wiara w wiele różnych bóstw była drugorzędnym zmartwieniem
w porównaniu z heretyckimi i grzesznymi obyczajami wyznania ich sąsiadów.

Bonobo i ateista,Frans de Waal

Kretynizm

kretynizm
Neandertalczyków przedstawia się jako garbatych i
niedorozwiniętych, jak biegają po jaskiniach,
wlokąc swoje kobiety za włosy.
Ostatnie odkrycie „hobbita”/naukowcy lubują się
w takich medialnych nazwach/z indonezyjskiej wyspy
Flores wskazują, że cierpiał na wrodzony zespół
niedoboru jodu, dawniej nazywany kretynizmem lub
matołectwem. Jednak większość z nas kieruje się
definicją słownikową, kretynami nazywając ludzi
„głupich, ograniczonych umysłowo czy psychicznie
upośledzonych”. Mniejsza o to, że w pobliżu odnaleziono
zaawansowane narzędzia. Stereotyp, że Neandertalczycy byli
głupimi bestiami, nigdy nie miał większego sensu, zważywszy,
ze ich mózg był większych rozmiarów niż nasz.
/Podobieństwo parlamentarzysty Dumy do neandertalczyka mówi
nam coś o naszej neandertalskiej przeszłości./
Z zapisu kopalnego wynika, że dojrzałego wieku dożywały
jednostki dotknięte karłowatością, paraliżem kończyn lub
niemogące przeżuwać. Fakt przeżywalności słabych, niepełnosprawnych,
upośledzonych umysłowo, wszystkich którzy stanowili ciężar dla
pozostałych, paleontolodzy uważają za kamień milowy w ewolucji współczucia.
Odkrycia sugerują, że moralność jest starsza niż współczesne cywilizacje i
religie o co najmniej sto tysięcy lat.

Bonobo i ateista,Frans de Waal

Nie dowiemy się

Bonobo
Nawet najbardziej wojujący ateista, jeśli
dorasta w zachodnim społeczeństwie, nie może
uniknąć przyswojenia podstawowych zasad religii.
Coraz bardziej zeświecczeni Europejczycy,
pod względem wyznawanego światopoglądu uważają się
w dużej mierze za chrześcijan. Wszystko -od architektury
po muzykę, od sztuki po naukę- rozwijało się w powiązaniu z religią.
Nie dowiemy się, jak moralność wyglądałaby bez religii.
Wymagałoby to wizyty w takiej kulturze, która nie jest i
nigdy nie była religijna. Fakt, że takie kultury nie istnieją,
powinien dać nam do myślenia.

Bonobo i ateista,Frans de Waal

Jedno z nas

Jedno z nas

Nie wiadomo, czy Meursault
(bohater „Obcego” Alberta Camusa) ma serce, duszę
czy coś w tym rodzaju. W zasadzie istnieje tylko
fizycznie, jak drzewo albo kot. Nie jest prymitywem,
debilem ani wyzutą z człowieczeństwa kanalią.
Przeciwnie jest jednym z nas. On tylko nie przyjmuje
reguł gry w moralność, nie chce też udawać uczuć.
Popełni dowolne zło bez zmrużenia oka i bez świadomości zła.
Może mieszkać w kimkolwiek, jak ziarno niewiadomego.
W koledze z pracy, w sąsiedzie z klatki schodowej, w prokuratorze albo ministrze.

Lektury obowiązkowe, Tadeusz Nyczek