Moskwa

Pierwsze, drugie i … trzecie spotkanie

małgorzata.jpeg
Był mistrzem narracji i utalentowanym aktorem,
potrafił tworzyć postaci i odgrywać je bez przygotowania.
Dla Jeleny zaczął szaleć. Grał na fortepianie, śpiewał, tańczył.
Dał takie przedstawienie, że ludzi bolały brzuchy.
Następnego dnia poszli na łyżwy, później na Aidę do teatru,
a stamtąd do klubu, gdzie grał w bilard z Majakowskim.
Zadzwonił do Jeleny o trzeciej nad ranem.
Zabrał ją na Patriarsze Prudy i wskazał ławkę.
Zachowując się tajemniczo, zaprowadził ją do mieszkania
nieznajomego staruszka, gdzie zjedli wystawny posiłek przy kominku.
Tydzień wcześniej Stalin jego najwybitniejszą sztukę BIEG
nazwał zjawiskiem antyradzieckim, a inne jego sztuki
wykreślono z repertuaru. Nie wystawiano nawet DNI TURBINÓW,
które Stalin oglądał piętnaście razy. Napisał ostry list do Stalina.
Wtedy Stalin zadzwonił do niego:
Otrzymaliśmy wasz list. Przeczytaliśmy go z towarzyszami.
Dostaniecie pozytywną odpowiedź. Może trzeba wam pozwolenia
na wyjazd za granicę. Jesteście nami zmęczeni?

Odpowiadając doskonale naśladował gruziński akcent i intonację.
Wycofał się z decyzji o emigracji. W przyszłości wiele razy tego żałował.

Żony w cieniu mistrzów literatury rosyjskiej,Alexandra Popoff

Zakwitanie

Poświęcam ten wpis Beacie i Waldkowi z Woli Łagiewnickiej.

03zamkniecie.jpg
Słyszała pani, komunistów już nie ma/ – Jak to nie ma?/ – Partię zamknęli!

Nikt nie strzelał, nic się nie działo.
Teraz mówią, że był tu wielki kraj i wszystko przepadło.
Ale co przepadło?
Jak mieszkałam w domku bez wody, bez kanalizacji, bez gazu –
tak mieszkam. Jak jadłam makaron i kartofle, tak jem.
Autobusy zimą nie jeżdżą całymi tygodniami. Co tam w stolicy?
Znam Putina i Ałłę Pugaczową…
A my tutaj, jakeśmy żyli, tak żyjemy.
I za socjalizmu, i za kapitalizmu.
Trzeba doczekać zawsze wiosny. Posadzić kartofle…
Nie chodzę do cerkwi, a pogadać z kimś trzeba.
Widziała pani, jaki u mnie rośnie bez?
Wychodzę czasem nocą i patrzę, jaki jasny.
Mogę pani nałamać gałązek…

Swietłana Aleksijewicz,Koniec czerwonego człowieka