namysł

Proste nie znaczy

kolumny
Założyłem jesienną bluzę po Marcinie
zadrukowaną napisem: Simple does not mean easy.
Nikolaus Pevsner stwierdził: „Szopa na rowery jest budynkiem, katedra –
dziełem architektury”. Stwierdzenie jest proste, odwołuje się do zdrowego rozsądku.
Każdy człowiek, który zna oba pojęcia, wie że między nimi jest różnica,
lecz mało kto potrafi wytłumaczyć, na czym to polega.
Mówi się o architekturze programów komputerowych
albo omawia architekturę utworu muzycznego.
Na mieście spotykamy plakaty:
Nowa architektura bezpieczeństwa w Europie.
W czasopiśmie: Architektura rozczarowania.

Architektura i wartości,Andrzej Basista

Potrzeba filozofów

korekta wzroku1
Filozofowie ani nie sieją, ani nie zbierają –
oni wzruszają glebę. Filozofowie nie odkrywają prawdy,
ale są potrzebni do tego, aby umysł brał pod rozwagę
rozmaite możliwości odpowiedzi na pytania.
Jak odróżnić:
– dobro od zła
– prawdę od fałszu
– rzeczywiste od nierzeczywistego
– byt od nicości
– sprawiedliwe od niesprawiedliwego
– konieczne od przygodnego
– siebie od innych
– człowieka od zwierzęcia
– umysł od ciała
– chaos od porządku
– opatrzność w absurdzie
Jak odnaleźć:
– bezczasowość w czasie
– prawa w faktach
– Boga w świecie
– świat w języku
Poszukując sensu.

Moje słuszne poglądy na wszystko,Leszek Kołakowski

Dopóki nie odnajdziesz

poza granicami
Z Januszem Kapustą zderzyłem się
dziesięć lat temu, gdy przebiegałem korytarze
Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Warszawie.
Z rozdziawioną gębą podziwiałem puentowanie rysunkiem i słowem
pytań za … milion godzin poszukiwania odpowiedzi.
Najważniejsze jest że, zrobiłem pracom J.K. fotki i karmiłem się
nimi i inspirowałem na wielu moich warsztatach kreatywności.
W zeszłym roku spotkałem się z Januszem Kapustą osobiście w Poznaniu.
Za osiem dni w moim miejscu pracy Janusz będzie polecał swój
Podręcznik do myślenia.

Właśnie dlatego

nietoperz1
-Latać po ciemku ? Jak ty to robisz ?
dziwiła się wiewiórka. Nietoperz zmarszczył brwi,
zacisnął wargi, zwinął uszy i powiedział:
-Jak ja to robię… Jak ja to robię… Muszę się zastanowić.
Po dłuższej chwili nietoperz odchrząknął:
-Ciągle nad tym myślę.
W tym czasie wiewiórka przyniosła słoiczek miodu bukowego,
który przechowywała z myślą, by otworzyć go w jakiś szczególny dzień.
Gdy wróciła do nietoperza powiedział:
-Nadal się nad tym zastanawiam. Nie przeszkadza ci to?
Zastanawianie nigdy jej nie przeszkadzało.
Może właśnie dlatego miała dużo czasu.
I wtedy przyszły jej do głowy pytania:
Czy można mieć więcej czasu niż więcej orzeszków bukowych?
Albo więcej czasu niż ochoty na miód?
A można mieć więcej czasu niż pytań?

Wtedy nabrała pełną łyżkę miodu, odczekała chwilkę i
powiedziała do siebie:
-Wiewiórko, to najpyszniejsze ze wszystkiego,
co tylko może być. Być może jest to czas najpiękniejszego dnia,
jakikolwiek się zdarzył.
Wtedy odezwał się nietoperz:
-Nie wiem, jak to jest, że udaje mi się latać po ciemku.
Księżyc zniknął za szarą chmurą, a nietoperz odleciał w ciemność.

Urodziny prawie wszystkich,Toon Tellegen