natura

Bez pardonu

plenerowy ul
Razem z mamą przemierzałem ścierniska,
pedałując co sił w nogach na zabawkowym rowerze,
żeby zawieźć kanapki i świeżo paloną kawę tacie,
który młócił zboże. Najbardziej kusiły mnie maszyny,
ale kiedy dostałem konia, ważniejsze stały się zwierzęta.
Nauczyłem się znajdować samodzielnie pożywienie,
spać na zewnątrz w czterdziestostopniowym mrozie,
orientacji w terenie, ustawiać sidła, przygotować
haczyki wędkarskie z kości i drewna.

Uważam że, małe gospodarstwo to NAJLEPSZA SZKOŁA!
Ciekawym pomysłem jest wspólne uprawianie
ziemi w mieście i dzielenie się plonami!
Większość z nas potrafi korzystać z Google,
płacić rachunki przez komórkę, zaplanować treningi.

Ilu z nas wie jednak, jak zbierać nasiona w ogrodzie,
uciąć głowę kurze lub rozpalić ognisko w lesie?

Uwierzcie! Samowystarczalność w każdej postaci to
ŹRÓDŁO WIELKIEJ SATYSFAKCJI I UMOCNIENIE POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI!

Żyj jak rolnik,Niklas Kämpargård

Reklamy

Doskonałość

jastrzab
pióra na jej piersi są koloru
wysuszonej na słońcu gazety
papieru poplamionego herbatą
każde ma zakończenie w kształcie
szerokiego grotu włóczni
od gardła do nóg pokrywa ją
deszcz spadających kropli
skrzydła są barwy poplamionego dębu
pióra okrywowe mają na końcach kolor
najbledszego drzewa tekowego
jej osobliwy szary odcień
jest rodzajem srebrzystej poświaty
niczym deszczowe niebo odbijające się w rzece
żółta woskowa skóra otaczająca dziób
czarny jak bakelit
podobne do włosów piórka
między dziobem a oczami zatrzymują krew
nastroszone brwi to w rzeczywistości
kościste wypustki chroniące oczy

J Jak Jastrząb,Helen Macdonald

Naraz

domniemanie.jpg
Żaby udają liście a liście-
zielony obłok.
Chmury
udają góry.
Góry-
rzekę co płynie obok.
Rzeka śpiewa jak świerszcze.
Świerszcze to
są flety na łące.
Flet naśladuje słowika.
A słowik-
żabi koncert.
Każdy okropnie się stara
udawać kogoś innego.
Tylko ja umiem być wszystkim naraz-
fletem
żabką
sobą
świerszczem
i rzeką.

Joanna Kulmowa

Kwantyfikator

życie pozagrobowe1
– Mamo, to w końcu wierzysz w życie pozagrobowe?
– Wyłącznie.
– Jak to?
– Bo tu i teraz jest życie pozagrobowe.
Kiedy chodzimy, jemy, oddychamy, wszystko to
dzieje się poza grobem. Kiedy umieramy, trafiamy do grobu.
więc możemy powiedzieć, że cały czas żyjemy życiem pozagrobowym.
– Fajnie to wymyśliłaś, mamo.
– Nie ja, Natura.

Oddech, Monika Jaruzelska

Prawdziwa przyjemność

przyjemność
Zadaniem moim będzie przekonanie was,
abyście nie rezygnowali ze słuchania,
mimo że nie rozumiecie.
Nie rozumieją tego moi studenci fizyki.
Sam tego nie rozumiem.
Nikt tego nie rozumie …
Sprawi mi prawdziwą przyjemność
opowiedzieć wam o absurdalności Natury
ponieważ uważam, że jest zachwycająca.
Nie zniechęcajcie się,
gdy nie możecie uwierzyć,
że Natura jest dziwna.
Wysłuchajcie mnie cierpliwie,
a będziecie równie jak ja
zachwyceni.

Osobliwa teoria światła i materii,Richard Feynman