Neptun

Zegnij kolana

kamieniowanie
Mimo równikowego upału kapitan wyszedł na pokład
w stroju galowym, tj. w szarych spodniach, białej koszuli
pod krawatem, w granatowej marynarce ze złotą kotwicą i
błyszczącymi kapitańskimi gwiazdkami.
Nikt z nas się nie śmiał, ani nie dziwił.
/Na pokładzie „Pogorii” w okolicach zwrotnika Koziorożca
podobnie zachował się kapitan Krzysztof Baranowski./
Nasz kapitan poszedł na dziób jachtu, zgiął kolano,
pochylił się nad wodą i wypowiadając słowa,
wylał do oceanu ostatnią butelkę wyśmienitej polskiej „wyborowej”.

Z pasatem w żaglach,Zdzisław Szczepaniak

Reklamy