Niemcy

Po kawałku

zbliżenie
Mieliśmy fragmenty Hrabala, które czytaliśmy sobie w kółko.
Najpierw on czytał cztery strony, potem piliśmy,
wygłupialiśmy się i znów ja czytałam to samo.
Kiedy dostałeś się na studia do Frankfurtu irytowałeś się.
Jezuici w Niemczech otwarcie mówili o swoich preferencjach
seksualnych i wątpliwościach na temat istnienia Boga.

Widziałeś sceny jak z Antonioniego: Dwaj geje idący za rękę do kościoła.
Mówiłeś: To głupie,że ktoś się nie zastanowi,
tylko akceptuje innych dlatego,że wszyscy ich akceptują!

Może jak zobaczą Kalkwerk Krystiana Lupy?
Uważałeś, że aby opuścić jezuitów, wystarczy twoja prośba…
Jadłeś karmel. Nie wiadomo o której godzinie założyłeś pętlę na szyję.
Rodzice pragnęli, aby podczas pogrzebu nadal nazywano się księdzem.

Karmel,Justyna Kopińska

Reklamy

To nie sen

plomien
to car Aleksander I, wnuk carycy Katarzyny
nie mogąc przeforsować swojej woli wbrew arystokracji
tkwiącej w feudalnym porządku ogłosił manifest wabiący
setki niemieckich rodzin z Nadrenii, z Badenii, Wirtembergii,
Hesji, Bawarii i Alzacji, by obejmowały w posiadanie rozległe
przestrzenie, wyrwane imperium osmańskiemu.
Państwo potrzebowało imigrantów.
Aby ich zatrzymać na dłużej dano im wyjątkowe przywileje:
– mogli wyznawać taką wiarę chrześcijańską, jaka im się spodobała
– mogli zakładać przedsiębiorstwa
– uprawiać dowolnie przez siebie wybrany rodzaj rzemiosła
– mieli prawo swobodnego zarządzania w kwestiach komunalnych
– zwolniono ich z obowiązku służby wojskowej
– nie musieli przez dziesięć lat płacić podatków
– przydzielano każdemu kto podjął ryzyko od 35 do 90 hektarów ziemi
Imigranci założyli w kolejnych dziesięcioleciach pięćset kolonii,
wsi i przysiółków. Wielu pozostało w Odessie, która
rozwinęła się w niezwykle szybkim tempie,
stając się wielonarodowościową metropolią.
Nie upłynęło nawet dwadzieścia lat, a imigranci potrafili
wyżywić siebie i swoje gminy. I jeszcze zaczęli zaopatrywać
cudowną Odessę. Gdy Hitler wydał rozkaz napaści na Związek Radziecki,
ponad dwa miliony Niemców rosyjskich żyło na Krymie, w rejonie
Morza Czarnego, na Kaukazie, na południowym Uralu, na Wołyniu,
a przede wszystkim nad Wołgą w Autonomicznym Obszarze Niemców Nadwołżańskich.

Niemcy na peryferiach Europy,Karl-Markus Gauss

Dalekowzroczność

maporęce
Przypłyń, mgło, napłyń! Uczyń nas niewidzialnymi.
Przyłapano nas na gorącym (zaniechanym) uczynku.
Nasz przesolony groch z kapustą kiśnie
bez frasunku, bo dobrodusznie, jak minister Blum, żywimy
chętnie gości, za których dzielnie płacą inni.
Tak więc korzystnie z kredytów żyjemy,
lecz ktoś (może Bóg) odciąga z mgieł zasłony
i już dziś ujawnia przyszłych wyborów liczby.
Spolerowani pięknie, tkwiący w średnim rozmiarze,
z pęknięciem zasklepionym każda różnica klas ginie.

Żyliśmy po stronie zwycięzców pod pieczą, podzieleni,
aż nas jedność dopadła, której nic już nie odmieni.

Günter Grass

Koniunktura

Niemcy
Szeroki ten kraj, o którym pieśń jak prospekty
piękno po wzgórzach niesie, na północ płasko,
zasiedlony /teraz, dziś/ pod sam dach ciasno.
Gdzie niegdyś dzieci przed gniewem ojca biegły.

Już nie ma kryjówki, nic się już tajemniczo nie zamyka.
Choć znani z otwartości, nachalnie wystawieni,
tak że w krąg na świecie sąsiedzi nieszczęście widzą
w tym, co nam szczęściem zakwita.

Tam się odnajdujemy, gdzie nas utuczyła koniunktura na opak.
Był mąk i trosk dostatek, a kuracja wolnego rynku na nędzy się byczyła,
nawet grzechy nasze objęto rabatem.
Skazana na przykładny znój,
w strachu przed Sądem Ostatecznym,
wysokiej ceny się lęka.

DAS UNSERE,Günter Wilhelm Grass