niemoralność

Rachunek sumienia

rachunek sumienia
Ja jestem ze złych ziół,
z takich ziół pół na pół –
co chwastem są w połowie,
a w połowie byle kwiatkiem.
Śmierć wykopała dół,
innym dół,
wspólny dół,
a mnie nie dała w kość,
choć niemoralne to jest dość.
Lecz myślę – czyżby nie chciał Bóg,
bym sobie ciut poistnieć mógł?
Jak baran każdy człek by rad!
Żyć stadnie wśród baranich stad!
Obcy mi ten gromadny trend!
Budzi mój wstręt barani pęd!
Ja jestem ze złych ziół –
polnych ziół,
wolnych ziół –
z ogrodów dzikich, co
już je odwiedza mało kto.
A może Bóg pozwoli, że
spróbuję rosnąć tam, gdzie chcę?
A może Bóg pozwoli, że…
spróbuję rosnąć… tam, gdzie chcę!

wg Georges’a Brassensa